Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ Unia Europejska uzgodniła z Chinami i Rosją utworzenie nowej instytucji finansowej, która ma na celu pomoc firmom chcącym prowadzić działalność w Iranie. Kraje mają nadzieję, że nieprzerwany handel skłoni Iran do utrzymania porozumienia z 2015 r. i zaprzestania prac nad bronią jądrową.

Stany Zjednoczone zapowiedziały, że 4 listopada nałożą kolejne sankcje przeciwko Iranowi, aby uniemożliwić zagranicznym firmom prowadzenie tam działalności. Sankcje nie tylko zabraniają korzystania z systemu finansowego opartego na dolarach, stosowanego w większości światowego handlu, ale także grożą karaniem firm, które prowadzą interesy z irańskimi przedsiębiorstwami za pośrednictwem innych kanałów.

„Special Purpose Vehicle” czyli „Pojazd specjalnego przeznaczenia” opisany we wspólnym oświadczeniu ministerialnym umożliwiłby obejście amerykańskiego systemu bankowego przedsiębiorstwom, które starają się kupić irańską ropę naftową lub sprzedawać tam towary, umożliwiając im dokonywanie płatności.

Eksperci ds. sankcji pozostają sceptyczni, czy to wystarczy, by przywrócić handel w Iranie, biorąc pod uwagę gotowość USA do stosowania kar ekonomicznych wobec firm – niezależnie od tego, jak prowadzą interesy w Iranie. Nowy instrument finansowy byłby użyteczny tylko dla firm działających poza systemem amerykańskim.

Dziesiątki dużych europejskich firm już zakończyło działalność w Iranie, ponieważ chcą utrzymać bardziej intratne relacje handlowe z USA. Próby Waszyngtonu dyktowania globalnych praktyk biznesowych nigdy nie zostały dobrze przyjęte, nawet jeśli zgadzano się co do ich celów. Administracja Trumpa, porzucając ciężko wypracowany międzynarodowy konsensus w sprawie Iranu, nie może zignorować europejskich partnerów współpracujących z Chinami i Rosją w zakresie międzynarodowej alternatywy płatności. Może to spowodować odejście od dolara i nowojorskich banków. Ten nowy mechanizm może być znaczącym źródłem handlu, a co dopiero zwiastunem zmian gospodarczych. W tym przypadku UE i USA mają inne plany.

>>> Czytaj też: Iran: To Trump odpowiada za wzrost cen ropy. USA muszą przestać ingerować w Bliski Wschód