Do silnych po gwarancje. Duda szuka wsparcia u Trumpa, Orban - u Putina

18 września 2018, 08:55 | Aktualizacja: 18.09.2018, 08:55
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
globus, świat, pieniądze

globus, świat, pieniądzeźródło: ShutterStock

Andrzej Duda jedzie do prezydenta Trumpa. Viktor Orbán spotka się z Putinem. Polska szuka wsparcia wojskowego, Węgry – energetycznego.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (16)

  • ert@ert-blog.pl(2018-09-18 23:01) Zgłoś naruszenie 30

    Orban bez wątpliwości reprezentuje interesy węgierskie; konia z rzędem temu, kto powie czyje naprawdę interesy reprezentuje Duda i jego solidarusze zaplecze.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Robol(2018-09-18 11:21) Zgłoś naruszenie 68

    To nje ma nic wspólnego z gazem. To chodzi tylko i wyłącznie o interesy i bezpieczeństwo. Orban poprostu stawia na tego który wygra jeżeli będzie konflikt, bo jeżeli będzie to Węgry dla Rosji będą tym czym była Szwajcaria dla rzeszy!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Newsroom(2018-09-18 10:07) Zgłoś naruszenie 1612

    Orban jedzie do Rosji, bo Węgrzy w 100% importują gaz z Gazpromu. Orban,musi kombinować. Jednak kiedy powstanie Baltic Pipe, to łańcuch, Orban zerwie z Gazpromem - już to zapowiedział Węgrzy niestety nie mają chwilowo innego wyjścia ale tylko chwilowo. Jak czytam że Orban jedzie do silnych, to parskam śmiechem natychmiast ! Gospodarka zdycha , a Rosjanie nie mają już skąd pieniędzy pożyczać bo sankcje USA działają nadzwyczaj skutecznie ! Nawet nikt nie chce rosyjskich obligacji kupować .... Natomiast prezydent Duda owszem, jedzie do silnych do USA, które wspierają poważny projekt "Trójmorze" ! To bardzo poważny projekt, gdzie będą budowane linie energetyczne, gazowe, drogowe łączące 12 państw tworzących "Trójmorze" ! Nawet Niemcy wciskają swój dziób w ten projekt, bo chcą to jakoś kontrolować bo boją się marginalizacji w Europie - mają czego się bać i owszem ! "Trójmorze" zgodziło się na prośbę Niemiec by brały w tym projekcie udział, ale tylko w roli grzecznego obserwatora bez prawa głosu i tak pozostanie .

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • fsdfsdf(2018-09-18 09:12) Zgłoś naruszenie 1417

    Orban dostanie tani gaz a my rachunek za broń i stacjonowanie wojsk USA w Polsce. Wolę interesy na których zarabiamy.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Pamiętliwy(2018-09-18 09:06) Zgłoś naruszenie 179

    A pamiętacie jak to chór wojów w rodzaju p. Stankiewicza i Gajcego (ci z Onetu, ale wspieranych przez licznych kumów po wielu portalach, magazynach i gazetach) wypisywali wiosną, że kontakty zawieszone, zerwane i żadnych odwiedzin nie będzie. No to z dzisiejszą to Trump rozmawiał z p. Dudą juz pewnie ze 3 razy, a odnośnie ćwiczeń wojskowych to trudniej wyliczyć dni kiedy ich nie było od wskazania tych kiedy były. No to teraz się pisze "do silnych po gwarancje". A może ktoś pamieta jak to w prekambrze bywał p. Komorowski u prezydenta w Stanach i cóz tam wtedy nazałatwiał i co opowiadał? Robić swoje i nie oglądać się. No i jeszcze Amerykanie do tego "faszystoskiego" kraju o nieniezależnyum sądownictwie Przywieczerskiego wydali. Dziwy, dziwy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze