Czy zniesienie zmiany czasu będzie się nam opłacać? Lewiatan: To obniży koszty funkcjonowania firm

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 września 2018, 15:54
Zegar na stacji kolejowej
Zegar na stacji kolejowej/ShutterStock
Zniesienie zmiany czasu z letniego na zimowy będzie korzystne dla przedsiębiorców – uważa Konfederacja Lewiatan. Zdaniem pracodawców może przynieść korzyści w postaci obniżenia kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw.

Jak podkreśliła Konfederacja Lewiatan w poniedziałkowym komunikacie, propozycja zmiany, której wdrożenie pozostawiono w kompetencji władz krajowych, powinna zostać skoordynowana na poziomie unijnym w taki sposób, aby wszystkie kraje członkowskie przyjęły taki sam czas.

"Przy wprowadzaniu tej zmiany najważniejsze jest, aby utrzymać jednolitość czasu w całej Unii Europejskiej. Inaczej koszty funkcjonowania firm w różnych reżimach czasowych przewyższą korzyści wynikające z ustalenia jednolitego rocznego czasu w ramach państwa członkowskiego" - wskazał, cytowany w komunikacie, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan dr Grzegorz Baczewski.

Według pracodawców odejście od przeprowadzanej co pół roku zmiany czasu w ciągu roku może przynieść korzyści w postaci obniżenia kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw.

84 proc. Europejczyków chce zniesienia zmiany czasu - taki był wynik konsultacji publicznych, w których, jak podała Komisja Europejska, wzięło udział 4,6 mln unijnych obywateli. Respondenci uznali, że za rezygnacją z przestawiania zegarków dwa razy do roku przemawiają względy związane z negatywnym wpływem na zdrowie, wypadkami drogowymi, brakiem oszczędności energii.

Komisja Europejska zapowiedziała pod koniec sierpnia br., że przedstawi propozycję zmiany dyrektywy dotyczącej tej sprawy.

"Nowa dyrektywa, nad którą pracuje Komisja Europejska będzie wiążąca dla całej UE i w żaden sposób nie skomplikuje funkcjonowania np. transportu" - podkreśliła Konfederacja Lewiatan.

Większość państw członkowskich UE ma długą historię ustaleń dotyczących zmiany czasu – wiele z nich sięga czasów pierwszej i drugiej wojny światowej lub kryzysu naftowego lat 70. W latach 80. UE zaczęła stopniowo przyjmować przepisy, na podstawie których wszystkie państwa członkowskie zgodziły się na wprowadzenie jednolitej zmiany czasu i położenie kresu rozbieżnościom.

Od 1996 roku wszyscy Europejczycy przestawiają swoje zegary o godzinę do przodu w ostatnią niedzielę marca i o godzinę do tyłu w ostatnią niedzielę października.

W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-49 i 1957-64; obecnie obowiązuje nieprzerwanie od 1977 roku. W naszym kraju kwestią zmiany czasu zajmował się z inicjatywy PSL Sejm. Ze względu na regulacje unijne sprawa została jednak wstrzymana.

Równolegle do systemu czasu letniego w UE państwa członkowskie stosują trzy różne strefy czasowe. Decyzja w sprawie czasu standardowego leży w kompetencjach krajowych. Aby propozycja KE mogła wejść w życie, musi się na nią zgodzić Parlament Europejski i państwa członkowskie w Radzie UE.

>>> Czytaj też: Dlaczego Solaris nie został w polskich rękach? Olszewska: Odcinam pępowinę i już nie mogę się więcej wtrącać [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj