UE chce zaoferować Brytyjczykom umowę o wolnym handlu. Jest jednak jeden warunek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 września 2018, 20:30
Londyn
Londyn/ShutterStock
Negocjatorzy Unii Europejskiej są gotowi zaoferować brytyjskiej premier Theresie May strefę wolnego handlu po Brexicie, ale podkreślają, że w przeciwieństwie do jej planu musi istnieć granica celna, która sprawi, że handel nie będzie całkowicie płynny - wynika z wewnętrznego dokumentu UE, do którego dotarł Reuters.

Dokument - który ma trzy strony - przedstawia argumenty przeciwko lipcowej propozycji brytyjskiej premier w sprawie przyszłych relacji UE z Londynem.

Zawiera m.in. cytat słów szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera z orędzia o stanie UE, wygłoszonego w PE w Strasburgu 12 września. Juncker mówił wtedy, że propozycja May, aby po Brexicie brytyjskie towary mogły nadal trafiać na wspólny rynek na zasadach unijnych, jest nieakceptowalną próbą pozostania tylko w wybranych częściach (jednolitego rynku)".

Dokument przedstawia poglądy unijnych negocjatorów na temat planu May, który - jak podkreśla Reuters - również napotyka ostrą opozycję w ramach jej własnej partii.

Nieformalne spotkanie przywódców krajów unijnych w ubiegłym tygodniu w Salzburgu było okazją dla brytyjskiej premier do przedstawienia propozycji z Chequers, czyli stanowiska Wielkiej Brytanii w różnych obszarach dotyczących Brexitu. Przywódcy unijni odrzucili jednak tę propozycję.

Brytyjscy politycy i media krytycznie ocenili przebieg szczytu UE w Salzburgu, atakując unijnych przywódców za próbę wymuszenia ustępstw na W. Brytanii przez publiczne upokorzenie premier May i za brak dobrej woli w negocjacjach. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk odpowiedział na te ostre reakcje w Wielkiej Brytanii, że Londyn od tygodni wiedział, jakie jest stanowisko UE, i że się ono nie zmieni.

Dokument, na który we wtorek powołuje się Reuters, nie zawiera żadnych szczegółów, stwierdzając, że plan May "dałby Wielkiej Brytanii nieuczciwą przewagę nad konkurencją".

Jego autorzy podkreślają również, że urzędnicy unijni "przyjmują z zadowoleniem [...] wnioski dotyczące opracowania ambitnego nowego partnerstwa", dla którego "warunek wstępny" powinny stanowić kwestie dotyczące wolnego handlu.

Wskazuje też, że brytyjskie towary uzyskałyby nieskrępowany dostęp do unijnego rynku tylko wtedy, gdyby Zjednoczone Królestwo po Brexicie w pełni podlegało unijnym regulacjom na takich samych zasadach, jak inni członkowie jednolitego rynku, w tym w kwestii nadzoru.

Ponieważ Wielka Brytania zdecydowanie wykluczyła to, mówiąc, że opuści unijny jednolity rynek i unię celną, dokument mówi, że jedyną opcją w takiej sytuacji jest umowa o wolnym handlu, podobna do tej, jaką ma blok z Kanadą lub Japonią.

Dokument podkreśla, że taka umowa nie może zapewnić całkowicie płynnego handlu po Brexicie; .

"W rezultacie handel Wielkiej Brytanii będzie z czasem mniej ściśle zintegrowany gospodarczo z UE niż obecnie, na przykład transgraniczne łańcuchy dostaw nie będą działać płynnie" - cytuje dokument agencja prasowa.

Z Brukseli Łukasz Osiński

>>> Polecamy: Polski rynek kapitałowy sklasyfikowany jako rozwinięty. Jest decyzja agencji indeksowej FTSE Russell

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj