Według informacji gazety w gronie polityków, którzy chcą powstrzymać szefową rządu przed takim scenariuszem, znajdują się m.in. szefowie resortów: ds. Brexitu Dominic Raab, spraw zagranicznych - Jeremy Hunt, spraw wewnętrznych - Sajid Javid i środowiska - Michael Gove.

"Times" zaznacza, że według ministrów lepsze od zerwania negocjacji byłoby wypracowanie luźniejszego porozumienia o wolnym handlu wzorowanego na istniejącej umowie pomiędzy UE a Kanadą. "Nie chcemy braku porozumienia, a wiele osób uważa, że jej taktyka (premier May - PAP) może sprawić, że przypadkowo do tego dojdzie" - powiedziało źródło dziennika.

Gazeta twierdzi, że grupa nie przedstawiła szczegółów swojej propozycji, w tym rozwiązania problemu dotyczącego przyszłego statusu Irlandii Północnej i ryzyka powrotu kontroli na granicy z Irlandią.

Wcześniej w tym tygodniu May wykluczyła porozumienie wzorowane na umowie UE-Kanada, podkreślając, że w efekcie doprowadziłoby ono do pozostania Irlandii Płn. we wspólnym rynku i unii celnej, naruszając integralność terytorialną Zjednoczonego Królestwa.

Kwestia rządowej strategii w negocjacjach dotyczących Brexitu prawdopodobnie zdominuje rozpoczynającą się w niedzielę konwencję programową Partii Konserwatywnej w Birmingham.

Sondaż portalu Conservative Home wskazuje, że członkowie ugrupowania stają się coraz bardziej krytyczni wobec przyjętej przez May tzw. propozycji z Chequers, którą popiera jedynie 7 proc. z nich w porównaniu z 25,7 proc. przed nieformalnym szczytem UE w Salzburgu z ubiegłego tygodnia.

Jednocześnie 42 proc. z nich popiera próbę wypracowania nowego projektu porozumienia wzorowanego na relacji UE z Kanadą, a aż 36 proc. opowiada się za całkowitym zerwaniem negocjacji z UE i przygotowanie się na wyjście bez umowy dotyczącej przyszłości.

Według tego samego sondażu zaledwie 29 proc. członków partii deklaruje zaufanie do rządu w sprawie negocjacji. Przeciwnego zdania jest aż 63 proc. z nich.

"Times" podkreślił jednak, że podczas poniedziałkowego posiedzenia rządu May otrzymała zapewnienie, że członkowie jej gabinetu pozostaną lojalni podczas konwencji, dając jej więcej czasu na doprowadzenie do przełomu w negocjacjach z UE. Jednocześnie szefowa rządu musi liczyć się z krytyką ze strony byłych członków jej rządu, w tym byłego ministra ds. Brexitu Davida Davisa i byłego ministra spraw zagranicznych Borisa Johnsona.

Wielka Brytania rozpoczęła proces wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca 2017 roku i powinna opuścić Wspólnotę 29 marca 2019 roku. Zgodnie z negocjowanym porozumieniem z UE o okresie przejściowym dotychczasowe zasady, w tym dotyczące swobody przepływu osób, będą obowiązywały do 31 grudnia 2020 roku.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

jakr/ ndz/ ap/