Wczorajsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami, zakończyło się utrzymaniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie oraz podtrzymaniem wcześniejszej retoryki względem najbliższej przyszłości polityki monetarnej w Polsce. Tym samym rynek walutowy zachował się obojętnie względem rodzimych publikacji, a uwaga inwestorów na rynku walutowym w dalszym ciągu skupiała się na czynnikach zewnętrznych. Ten trwający od dłuższego czasu stan zapewne będzie kontynuowany w kolejnych tygodniach. Trudno bowiem znaleźć bodźce, które mogłyby lokalnie zatrząść kursem relatywnie stabilnego złotego. EUR/PLN znajduje się obecnie w górnej części ruchu konsolidacyjnego w zakresie 4,2700 – 4,3060.

Deprecjacja polskiej waluty była natomiast wyraźna względem amerykańskiego dolara – w ciągu tygodnia USD/PLN wzrósł o niemal 3% i obecnie zbliża się w okolice poziomu 3,7480. Poziom ten był testowany w pierwszej połowie września, jednak wówczas strona popytowa była zbyt słaba, by wywindować ceny dolara ponad tę wartość. W tym tygodniu dolar wydawał się mieć dużo więcej siły, stąd takie wyraźne wzrosty.

W tym kontekście nie sposób nie wspomnieć o głównej parze - silny ruch spadkowy na EUR/USD trwa już bowiem ponad tydzień. W tym czasie para zniżkowała około 2,5%, bez problemu pokonując lokalne wsparcie na poziomie 1,1550. Kolejne natomiast wciąż jest dość odległe - stanowi je poziom 1,1340, ostatnio obserwowany w połowie sierpnia. Zapewne ta właśnie odległość sprawia, że większość inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets oczekuje zwrotu – 77% wartości wszystkich otwartych na parze EUR/USD pozycji stanowią pozycje długie.

Poza kwestiami technicznymi euro wspomagane jest poprawą nastrojów wokół sytuacji we Włoszech. Ostatnie wypowiedzi włoskich polityków rodziły obawy o potencjalną chęć wyjścia Włoch ze strefy euro, jednak zapewnienia szefa rządu, że taka sytuacja absolutnie nie ma miejsca, uspokoiły inwestorów.

Dziś w kalendarium na jasno świecić będą jedynie dane zza oceanu – o 14:30 poznamy cotygodniowe dane na temat ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA, a po południu opublikowane zostaną informacje na temat zamówień fabrycznych.

Dużo ciekawiej pod względem danych makro przedstawia się natomiast dzień jutrzejszy – po publikacjach danych dotyczących zamówień w przemyśle w Niemczech, na rynek napłyną informacje na temat bilansu handlu zagranicznego, a na deser najbardziej wyczekiwane dane dotyczące zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA. To właśnie te cieszą się największym zainteresowaniem inwestorów na rynku walutowym, gdyż według zapewnień decydentów FED, rynek pracy jest najważniejszym ogniwem w procesie podejmowania decyzji na temat przyszłości amerykańskiej polityki monetarnej. Pomimo, że grudniowa, czwarta już w tym roku podwyżka stóp procentowych w USA wydaje się być pewna,  pozostaje pewien element niepewności dający pole do spekulacji.

Maciej Leściorz, dyrektor ds. sprzedaży i edukacji, CMC Markets