„Mam nadzieję, że kolejnym etapem reakcji będzie wprowadzenie sankcji wobec rosyjskich portów nad Morzem Czarnym. Uważam, że są to całkowicie uzasadnione kroki, które zmuszą rosyjskie władze do zastanowienia się, ile kosztuje okupacja i działania wojenne” – powiedział dziennikarzom.

Według ministra armatorzy statków, zatrzymywanych przez Rosjan do kontroli na Morzu Azowskim, tracą za dobę przestoju od 15 do 50 tys. dolarów. Omelan podkreślił, że w związku z działaniami Rosji ukraińskie porty straciły już ponad 1 mld hrywien (134,5 mln złotych).

25 października Parlament Europejski uchwalił rezolucję o łamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego na Morzu Azowskim. Zwrócono w niej m.in. uwagę na nielegalne wydobywanie przez Rosję ropy naftowej i gazu na ukraińskich wodach terytorialnych. Podkreślono także, że Moskwa dąży do przekształcenia Morza Azowskiego w „jezioro wewnętrzne” Federacji Rosyjskiej” – przypomina portal Ukrainska Prawda.

W ub. tygodniu zaniepokojenie w związku z działaniami Rosji na Morzu Azowskim wyraził sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Zwrócił uwagę, że utrzymanie swobody przepływania przez wody Morza Azowskiego jest ważne nie tylko dla Ukrainy, ale również dla statków należących do krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i handlu między krajami NATO i Ukrainą.

Według władz Ukrainy Rosja od kwietnia zatrzymała na Morzu Azowskim ok. 200 zagranicznych jednostek, które płynęły do portów Ukrainy. Zatrzymań dokonywano na mocy porozumienia o współpracy i wspólnym korzystaniu przez Ukrainę i Rosję z Morza Azowskiego i Cieśniny Kerczeńskiej. Ukraińscy parlamentarzyści wystąpili z wnioskiem do prezydenta, by to porozumienie wypowiedział.

Specjalny wysłannik USA do spraw Ukrainy Kurt Volker powiedział kilka tygodni temu, że USA są gotowe przekazać Ukrainie dodatkową broń w celu wzmocnienia obrony przeciwlotniczej wybrzeża morskiego w warunkach, gdy Moskwa stara się „zwiększyć swą dominację” na Morzu Azowskim.

>>> Czytaj też: Chińskie władze oferują miliardy dolarów, by ratować spółki akcyjne