USA i Chiny ocliły już wzajemny eksport wart miliardy dolarów, ale chińscy urzędnicy sygnalizowali ostatnio skłonność do wznowienia negocjacji i poszukiwania kompromisu.

Okazją do negocjacji będzie spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w kuluarach szczytu G20, który rozpocznie się pod koniec listopada w Buenos Aires. Obaj przywódcy uzgodnili takie spotkanie podczas rozmowy telefonicznej w ubiegłym tygodniu.

Źródła po obu stronach konfliktu powiedziały „SCMP”, że wicepremier ChRL Liu He, który prowadził wcześniej negocjacje handlowe z Amerykanami, odwiedzi Waszyngton, by spróbować złagodzić napięcia przed spotkaniem prezydentów. Według tych źródeł nie ustalono jeszcze formalnego planu tej wizyty.

Trump oświadczył niedawno, że spodziewa się „wspaniałej umowy” z Chinami, ale jednocześnie zagroził kolejnymi cłami, jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte. Wysokiej rangi chiński dyplomata Yang Jiechi stwierdził z kolei w rozmowie z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Johnem Boltonem, że oba kraje muszą znaleźć rozwiązanie sporów, by spotkanie przywódców zakończyło się powodzeniem.

Dziennik „Wall Street Journal” podał, że minister finansów USA Steven Mnuchin rozmawiał w piątek przez telefon z wicepremierem Liu, ale ich rozmowa nie przyniosła przełomu w kwestii wojny handlowej.

W sobotę Liu spotkał się w Pekinie z byłym sekretarzem stanu USA Henrym Kissingerem i powiedział mu, że oba kraje powinny poszukiwać rozwiązania sporu w oparciu o „wzajemny szacunek, równość i obustronne korzyści”.

Administracja USA nałożyła już cła na sprowadzane z Chin produkty warte 250 mld dolarów rocznie, by ukarać Pekin za nieuczciwe jej zdaniem praktyki handlowe, w tym kradzież amerykańskiej technologii. Chiny odpowiedziały cłami na amerykański eksport wart 110 mld dolarów rocznie.