Finlandia: Szef MON sceptycznie o wspólnej armii europejskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2018, 21:36
Nie tworzy się żadnej europejskiej armii - powiedział minister obrony narodowej Finlandii Jussi Niinisto, odnosząc się do ostatniego wystąpienia kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Parlamencie Europejskim w sprawie polityki obronnej UE oraz stanowiska Francji w tej kwestii.

Według szefa fińskiego MON, cytowanego w środę przez Fińską Agencję Informacyjną STT, w sprawie wspólnej europejskiej armii są "błędne rozumowania oraz porywająca retoryka, zwłaszcza w przemowach prezydenta Francji Emmanuela Macrona".

O potrzebie powołania wspólnej europejskiej armii mówiła we wtorek w PE Merkel. Wspólna armia, zdaniem kanclerz, byłaby uzupełnieniem NATO i ułatwiłaby wspólną politykę obronną.

Stanowisko Merkel podziela także Macron. W wywiadzie radiowym na początku listopada stwierdził, że Europa potrzebuje "prawdziwej własnej armii" oraz że "powinniśmy móc bronić się przed Chinami, Rosją i nawet USA". Przyznał także, że należy zmniejszyć zależność od USA po tym, gdy prezydent tego kraju Donald Trump zapowiedział wycofanie się jego kraju z traktatu INF z Rosją (o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu).

Jak podała agencja STT, "Niinisto nie wierzy, że prezydent Macron czy kanclerz Merkel byliby naprawdę za utworzeniem wspólnej armii". Podkreślił, że Finlandia nadal będzie mieć własne siły zbrojne.

Fiński minister we wtorek i środę uczestniczył w Oslo w szczycie Grupy Północnej (Northern Group). Do grupy tej przynależą kraje nordyckie, bałtyckie, a także Holandia, Wielka Brytania, Niemcy oraz Polska. Tematami rozmów były m.in. operacje pokojowe ONZ, wojskowa mobilność, komunikacja strategiczna związana z ćwiczeniami wojskowymi.

W zeszłym tygodniu Niinisto w Paryżu podpisał w imieniu Finlandii "Europejską Inicjatywę Interwencyjną (EI2)", zaproponowaną przez Macrona. Należą do niej już Francja, Holandia, Belgia, Hiszpania, Wielka Brytania, Portugalia, Niemcy, Dania oraz Estonia. Jej celem jest m.in. wzmocnienie zdolności Europejczyków do wspólnej reakcji na kryzysy, obok istniejących struktur, wliczając w to operacje UE lub NATO.

Według szefa fińskiego MON inicjatywa ta ma wzmocnić infrastrukturę i warunki działania państw europejskich przy podejmowaniu decyzji o nowych operacjach.

W ostatnich miesiącach Finlandia (nienależąca do NATO) i Francja zacieśniły współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa. W październiku podpisały w Brukseli dwustronną umowę o współpracy obronnej. Wcześniej, w sierpniu w Helsinkach podczas wizyty Macrona w Finlandii podpisana została "deklaracja dotycząca obronności Europy". Oba kraje wezwały w niej do "podjęcia większych wysiłków na rzecz obronności po to, by Europejczycy przez następną dekadę zyskali silniejszą autonomiczną zdolność do wspólnej interwencji militarnej w obronie swojego bezpieczeństwa".

Z Helsinek Przemysław Molik (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj