Trump: Nie ma powodu, żebym słuchał taśmy z nagraniem zabicia Chaszodżdżiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 listopada 2018, 09:25
Donald Trump
Donald Trump/ShutterStock
Nie ma powodu, żebym słuchał taśmy z nagraniem, na którym "w bardzo okrutny sposób" zabijany jest saudyjski dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi - powiedział prezydent USA Donald Trump w wyemitowanym w niedzielę wywiadzie dla programu Fox News Sunday.

Trump dał jasno do zrozumienia, że nagranie audio, dostarczone przez tureckie władze, nie wpłynie na odpowiedź USA na zamordowanie 2 października w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule Chaszodżdżiego, który publikował na łamach "Washington Post" i był krytyczny wobec saudyjskiej rodziny królewskiej.

"To taśma cierpienia, to straszna taśma. Zostałem w pełni poinformowany, co na niej jest. Nie ma powodu, bym jej słuchał" - powiedział Trump w wywiadzie dla Fox News Sunday. "Wiem wszystko, co się działo na taśmie, bez konieczności jej słuchania" - dodał.

W sobotę amerykański prezydent powiedział, że jego administracja "w ciągu dwóch dni, najprawdopodobniej w poniedziałek lub wtorek, będzie miała całkowity raport" na temat zabójstwa dziennikarza. Trump dodał, że raport będzie zawierał informacje, kto dokonał zabójstwa. Nie jest jasne, czy dokument zostanie podany do wiadomości publicznej - wskazuje agencja Associated Press.

Amerykańskie agencje wywiadowcze doszły do wniosku, że zabójstwo Chaszodżdżiego nakazał następca tronu Arabii Saudyjskiej książę Muhammad ibn Salman - powiedział zastrzegający anonimowość przedstawiciel amerykańskich władz zaznajomiony z tą oceną. Inne osoby związane ze sprawą ostrzegają, że chociaż prawdopodobnie książę był zamieszany w śmierć dziennikarza, nadal pojawiają się pytania o to, jaką rolę odegrał.

Trump wskazał w wywiadzie, że książę Salman wielokrotnie zaprzeczał, iż jest zaangażowany w zabójstwo, do którego doszło na terenie saudyjskiego konsulatu w Stambule. "Czy ktoś naprawdę to wie?" - zapytał Trump. "Jednocześnie mamy sojusznika i chcę pozostać przy sojuszu, który pod wieloma względami był bardzo dobry" - podkreślił przywódca USA.

Członek senackiej komisji ds. wywiadu, Republikanin Roy Blunt powiedział, że jak dotąd "nie ma dowodu winy" następcy tronu. Senator Blunt z Missouri, który otrzymał poufne informacje wywiadowcze w tej sprawie, wskazał jednocześnie w telewizji ABC, że "trudno sobie wyobrazić", iż książę nie wiedział o zabójstwie. Ale zaraz zastrzegł: "Nie jestem przekonany, czy wiemy to już na pewno".

Blunt poinformował, że Kongres będzie oczekiwał na raport administracji Trumpa w ciągu najbliższych dwóch dni i że Stany Zjednoczone będą musiały jasno określić konsekwencje sankcji, biorąc pod uwagę strategiczną rolę Arabii Saudyjskiej na Bliskim Wschodzie.

>>> Czytaj też: Europa zacieśnia relacje handlowe z Azją. To efekt wojny celnej Trumpa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Trumpświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj