Petru o Nowoczesnej: To już nie moja partia, nie poznaję wielu ludzi stamtąd [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 listopada 2018, 20:00
Ryszard Petru fot. Maksymilian Rigamonti
Ryszard Petru fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Wtedy myślałem tak jak w biznesie. Jest grafik, każdy ma prawo do wolnej chwili. Grzegorz Schetyna wyjechał na narty, ja wyjechałem do Lizbony. Wydawało mi się, że to jest ok. Nie brałem pod uwagę, jak to może zostać odebrane - mówi w wywiadzie Ryszard Petru, poseł na Sejm i przewodniczący partii Teraz! Twórca Nowoczesnej.

Na opozycji trzeba szukać rozwiązań, a nie krytykować.

Powtórzę, trzeba szukać rozwiązań, które wzmocnią szeroko rozumiany front demokratyczny.

Ojciec chrzestny – to się źle kojarzy. Ze znanym filmem. A co do Leszka Balcerowicza, to jestem pewien, że podziela moje poglądy i to, co będzie prezentować nowe ugrupowanie.

Nie wytrąci mnie pani z równowagi. Jednak po trzech latach w polityce mam naprawdę grubą skórę. Atak na nasz nowy projekt polityczny to dopiero pieszczoty. A co do Leszka Balcerowicza – byłbym zaskoczony, gdyby nie zgadzał się z głoszonymi przeze mnie postulatami.

Do polityki nie idzie się po to, aby być w opozycji.

Leszek Miller to doświadczony polityk, choć nie zawsze miewa rację.

Chodzi o wpływ przede wszystkim. O to, żeby decydować, jak Polska ma wyglądać. Leszek Miller kilka razy był na szczycie i na samym dnie. Już za komuny kontrolował całą Polskę. Ale jak upadł komunizm, to zapewne obawiał się, że sprawy mogą się potoczyć tak jak w Rumunii. Potem wygrywał wybory, był premierem. I znów zaliczył dno, startując z Samoobrony. To była dopiero wpadka. I się podniósł. Twardy gość.

Najtrudniej było, kiedy przegrałem wybory we własnej partii.

To pięć netto.

Prawie robi dużą różnicę. Potem jako były już szef partii byłem blokowany, zarządy odbywały się poza mną, blokowane były moje wystąpienia w Sejmie. Klub zachowywał się chaotycznie. Szefostwo klubu zamiast zajmować się polityką i głosowaniami, zajmowało się personalnymi rozgrywkami m.in. przeciwko Joannie Scheuring-Wielgus i mnie. Dlatego odszedłem. To była właściwa decyzja, to już nie moja partia, nie poznaję wielu ludzi stamtąd. Teraz, jak pani widzi, mam się dobrze, że...

>>> CAŁY WYWIAD W PIĄTKOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj