Szwecja: Rozpoczęły się rozmowy pokojowe stron konfliktu jemeńskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 grudnia 2018, 15:25
W miejscowości Rimbo pod Sztokholmem rozpoczęły się w czwartek rozmowy pokojowe stron konfliktu zbrojnego w Jemenie, który według ONZ od 2015 roku pochłonął prawie 10 tys. ofiar i wywołał największy kryzys humanitarny na świecie.

Wysłannicy obu zwaśnionych stron: rządowej, wspieranego przez Arabię Saudyjską prezydenta Jemenu Abd Rabu Mansura al-Hadiego oraz społecznej rewolty Huti pod wodzą Muhammada Alego al-Husiego zasiedli do rozmów w pałacu Johannesbergs Slott w Rimbo.

"Ludność Jemenu, a w szczególności dzieci, od dawna czekają na pokój." - powiedziała podczas konferencji prasowej szefowa szwedzkiego MSZ Margot Walstroem.

Specjalny wysłannik ONZ do Jemenu, Brytyjczyk Martin Griffiths, wyraził nadzieję, że "w najbliższych dniach możemy znaleźć rozwiązania konkretnych problemów, które mogą zmniejszyć cierpienie".

Według Griffithsa pierwszym dużym postępem jest podpisanie przez delegacje obu stron przed rozpoczęciem rozmów porozumienia o wymianie więźniów. "Tysiące rodzin będą mogły znów być razem" - powiedział.

Rozmowy w Szwecji mają potrwać tydzień i mogą zostać przedłużone. Jak zaznaczył Griffiths, mają one nieoficjalny status i służą wypracowaniu ram do przyszłych negocjacji pokojowych.

Jednym z ważnych punktów negocjacji będą rozmowy o otwarciu zajętego przez rebeliantów lotniska w stolicy Jemenu Sanie, co utrudnia pomoc humanitarną.

Sytuacja w Jemenie pogarsza się z dnia na dzień. W czwartek oenzetowski Światowy Program Żywnościowy (WFP) podał, że części tego kraju zostały dotknięte suszą, która wpłynie na pogłębienie klęski głodu. "Istnieje ryzyko, że jeśli nic nie zrobimy, to połowa populacji stanie się ofiarą głodu i chorób".

Realne szanse na doprowadzenie do rozmów pokojowych pojawiły się w połowie listopada, gdy siły prorządowe wzmogły ofensywę na Al-Hudajdę, strategiczny port nad Morzem Czerwonym, odgrywający ogromną rolę w dostarczaniu do Jemenu pomocy humanitarnej. Zaciekłe walki o miasto wywołały reakcje międzynarodowe. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres ostrzegł przed katastrofalnymi skutkami zniszczenia portu, a USA, Wielka Brytania i Francja naciskały na Arabię Saudyjską, aby zaprzestała działań wojennych w Jemenie.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła międzynarodowa koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie).

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

zys/ klm/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj