W pierwszych trzech kwartałach tego roku wśród prawie 8,3 tys. firm przemysłowych prowadzących księgi rachunkowe i zatrudniających co najmniej 50 osób, 1729 przedsiębiorstw było deficytowych – wynika z najnowszych danych GUS. Liczba jest podobna jak w tym samym okresie ubiegłego roku, chociaż tegoroczne wyniki gospodarki są lepsze niż te z 2017 r.

– W większości branż przemysłowych występuje bardzo silna konkurencja. Przedsiębiorstwa nie mogą przerzucać rosnących kosztów związanych m.in. z podwyżkami płac i cen materiałów na odbiorców ich wyrobów. Widać to po niskiej inflacji – ocenia Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

– Problem ten mają stale przede wszystkim średnie przedsiębiorstwa działające przy niskich marżach. Dlatego odsetek firm z ujemną rentownością jest u nas stosunkowo wysoki – uważa Marcin Mrowiec, główny ekonomista Banku Pekao.

Są też przedsiębiorstwa, które mają kłopoty finansowe, bo są źle zarządzane. Inne są pod kreską, np. z powodu nietrafionych inwestycji. Zdarzają się i takie, które mają ujemną rentowność z wyboru – pozwala to uniknąć podatku dochodowego.

Firm deficytowych jest obecnie o ponad 30 proc. mniej niż w 2009 r., podczas ostatniego dużego spowolnienia gospodarczego.

>>> Czytaj też: Jak nie stracić brukselskich pieniędzy? Mamy problem z wydaniem dotacji z UE na transport