Decyzja o utworzeniu regularnej armii "jest poważnym naruszeniem rezolucji RB ONZ (...), prowadzącym do poważnego zaostrzenia sytuacji na Bałkanach, grożącym powrotem konfliktu zbrojnego w regionie" - wskazano w zamieszczonym na stronie resortu oświadczeniu.

Według Rosji misja ONZ w Kosowie (UNMIK), która od połowy 1999 roku zarządzała Kosowem w imieniu wspólnoty międzynarodowej, powinna podjąć działania na rzecz demilitaryzacji i rozwiązania wszelkich zbrojnych formacji kosowskich Albańczyków - podkreślono.

Parlament Kosowa przyjął w piątek ustawę o utworzeniu przez to państwo własnej armii. Przeciwko tej decyzji protestuje Serbia, która ostrzega, że nie przyczyni się to do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie.

Zgodnie z ustawą, istniejące obecnie, liczące 4000 osób, lekko uzbrojone Siły Bezpieczeństwa Kosowa - które zajmują się głównie obroną terytorialną i reagowaniem na sytuacje kryzysowe - zostaną przekształcone w regularną armię. Docelowo ma ona liczyć 5000 osób stałego personelu i 3000 rezerwistów. Według rządu w Prisztinie, proces tworzenia armii potrwa co najmniej 10 lat. Utworzone zostanie też ministerstwo obrony, którego obecnie w Kosowie nie ma. Od czasu interwencji NATO w 1999 r. za bezpieczeństwo Kosowa odpowiadają kierowane przez Sojusz siły międzynarodowe.

Kosowo ogłosiło niepodległość 17 lutego 2008 roku. Kraj ten jest uznawany przez 115 państw, w tym przez 23 z 28 krajów Unii Europejskiej (oprócz Cypru, Grecji, Hiszpanii, Rumunii i Słowacji). Niepodległości tego państwa nie uznały, oprócz Serbii oraz BiH, także Rosja i Chiny. (PAP)

ndz/ kar/