Na początku grudnia Izrael poinformował o odkryciu tuneli, których konstrukcja - według władz izraelskich - stanowi część planu szerszego ataku Hezbollahu.

Rzecznik izraelskiej armii Jonathan Conricus powiedział w czwartek, że rozpoczęto niszczenie tych instalacji. Zastrzegł, że operacja wojska będzie miała miejsce na terytorium Izraela i będzie dotyczyć co najmniej dwóch z czterech odkrytych podziemnych przejść.

Na początku grudnia wojsko izraelskie również informowało, że rozpoczyna operację "wykrywania i niszczenia" tuneli.

Między Libanem a Izraelem od wielu lat narasta napięcie. Izrael traktuje wspierany przez Iran Hezbollah jako główne zagrożenie. Tunele są wykorzystywane przez bojowników tej organizacji do przemytu ludzi i sprzętu.

Bejrut tymczasem krytykuje wykorzystywanie przez Izrael libańskiej przestrzeni powietrznej do przeprowadzania nalotów w Syrii. Iran i Hezbollah są sojusznikami syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada. Władze libańskie utrzymują też, że Izrael nie przedstawił żadnych dowodów na istnienie tuneli prowadzących z Libanu na izraelskie terytorium.

Od 1948 roku między Libanem i Izraelem wielokrotnie dochodziło do konfliktów zbrojnych. Państwo żydowskie nigdy nie podpisało traktatu pokojowego ze swoim północnym sąsiadem.

>>> Czytaj też: Putin: nie należy nie doceniać zagrożenia wojną nuklearną