"Jeden rok może wiele zmienić. Pod koniec 2017 r. w przygotowanym przez +BP+ rankingu giełdowych miliarderów zaroiło się od nowych twarzy, a portfele najbogatszych inwestorów indywidualnych na warszawskim parkiecie były grube jak nigdy. Teraz z rankingu zniknęło wielu ubiegłorocznych debiutantów, kilku weteranów i jedna notowana rok wcześniej kobieta" - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Gazeta informuje, że grono giełdowych krezusów liczące rok temu 22 nazwiska, skurczyło się do 15, a ponad połowa z tych, którzy w nim pozostali ma majątki mniejsze niż rok wcześniej. Lider się jednak nie zmienił - jest nim Zygmunt Solorz, który piąty rok z rzędu jest "niekwestionowanym królem warszawskiego parkietu".

"Zygmunt Solorz przede wszystkim dzięki pakietowi kontrolnemu w Cyfrowym Polsacie, a także akcjom ZE PAK i ATM Grupy, znów został najbogatszym inwestorem indywidualnym na GPW, ale jego notowany na giełdzie majątek nieco się skurczył" - pisze dziennik.

Według "Pulsu Biznesu" imperium twórcy Polsatu, choć powiększone m.in. o Netię, jest warte o ponad 6 proc. mniej niż w ubiegłym roku i znacznie mniej niż w 2014 r., kiedy Solorz, jako jedyny inwestor w historii warszawskiej giełdy, miał akcje warte ponad 10 mld zł. Z obliczeń "Pulsu Biznesu" wynika, że obecnie wartość pakietów Solorza wynosi 8,86 mld zł.

Gazeta podaje, że na drugim miejscu jest Tomasz Biernacki (Dino) z akcjami wartymi 4,88 mld zł, a za nim Carlos Fernandez Gonzalez (AmRest - 4,65 mld zł). Potem Marek Piechocki (LPP - 2,53 mld zł), Dariusz Miłek (CCC - 2,18 mld zł), Tomasz Domagała (Famur, PGO, Zamet - 1,96 mld zł) oraz Marcin Iwiński (CD Projekt - 1,82 mld zł).

Autor: Marcin Musiał

>>> Polecamy: Reforma podatkowa w USA zmieni przepływy kapitału na świecie