Merkel wzywa do zwiększenia roli Niemiec w światowej polityce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 grudnia 2018, 10:23
Angela Merkel, Kanclerz Niemiec, 2014 r.
Angela Merkel/ShutterStock
Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapewniła w orędziu noworocznym, że w 2019 roku Berlin nadal będzie opowiadać się za multilateralizmem. Wezwała Niemców do odgrywania większej roli w polityce międzynarodowej.

W opublikowanym w niedzielę orędziu uznała, że "kwestiami przeznaczenia" są zmiany klimatu, migracja oraz walka z terroryzmem.

Kanclerz oświadczyła, że chcą pracować nad rozwiązaniem tych problemów w zgodzie z własnym interesem, ale jednocześnie będą brały pod uwagę interesy innych państw. Oceniła, że takie podejście to "lekcja z dwóch wojen światowych w ubiegłym wieku". "Ale to przekonanie nie jest już dziś podzielane przez wszystkich, a międzynarodowa współpraca znajduje się pod presją" - ostrzegła.

W ocenie szefowej niemieckiego rządu w związku z tym należy "stawiać się, kłócić i walczyć mocniej o nasze przekonania". "Musimy wziąć większą odpowiedzialność za własne interesy" - zaznaczyła.

Zapewniła, że "prowadzenie kampanii za globalnymi rozwiązaniami" będzie priorytetem obejmujących 1 stycznia 2019 roku niestałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ Niemiec.

Merkel powiedziała też, że Niemcom zależy, by uczynić UE "silniejszą i zdolną do podejmowania decyzji". "Chcemy chronić istniejące bliskie partnerstwo z Wielką Brytanią mimo jej wyjścia z UE" - dodała.

Kanclerz opowiedziała się za "otwartością, tolerancją oraz szacunkiem", które - w jej ocenie "uczyniły Niemcy silnymi".

Jednocześnie przyznała, że jej składający się z trzech partii rząd koalicyjny wystawiał na próby cierpliwość obywateli w 2018 roku. "Po pierwsze potrzebowaliśmy wiele czasu, by utworzyć rząd, a kiedy już to zrobiliśmy, to był konflikt i dużo zajmowania się sobą" - stwierdziła.

Agencja AP pisze, że "zamykając politycznie burzliwy 2018 rok w Niemczech", kanclerz skupiła się w noworocznym orędziu na promowaniu multilateralizmu, którego "konsekwentnie broni" przed polityką prezydenta USA Donalda Trumpa.

Merkel w październiku ogłosiła, że nie będzie ubiegać się o reelekcję na stanowisko przewodniczącej CDU oraz że jej obecna kadencja na czele rządu jest już ostatnią. Zapowiedziała również, że po upływie obecnej kadencji parlamentu w 2021 r. nie zamierza zabiegać o żadne stanowisko polityczne, a w razie przedterminowych wyborów nie stanie do walki o urząd kanclerski.

Na następczynię Merkel w CDU delegaci tej partii wybrali na początku grudnia uznawaną za kontynuatorkę jej politycznej linii Annegret Kramp-Karrenbauer.

>>> Czytaj też: Dyktatura cwaniaków. Zachód wcale nie jest ostoją uczciwości [TOP 2018]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj