Kordas powiedział, że rząd ma pięć dni na powołanie delegacji negocjacyjnej w celu wysłuchania postulatów związkowców, a jeśli to nie nastąpi, związkowcy przystąpią do organizowania ogólnokrajowego strajku.

Jak dodał, postulaty przekazano pracownikowi Ministerstwa Innowacji i Techniki, gdyż tam skierowano Kordasa z kancelarii premiera.

Związkowcy domagają się wycofania przyjętej w grudniu nowelizacji kodeksu pracy, zwiększającej górny limit godzin nadliczbowych z 250 do 400 rocznie, zmiany przepisów dotyczących strajków, godziwych wynagrodzeń oraz elastycznego systemu emerytalnego.

Kordas zaznaczył, że równolegle trwają przygotowania do antyrządowej demonstracji zapowiedzianej na 19 stycznia.

Jak podkreślił, związkowcy chcą nie tylko wycofania nowelizacji kodeksu pracy, lecz także jego całościowego przeanalizowania w celu większego zaakcentowania interesów pracowników. Jeśli zaś chodzi o godne wynagrodzenia za pracę, to związkowcy domagają się zlikwidowania różnic regionalnych oraz między kobietami i mężczyznami.

Odnośnie prawa do strajków Kordas powiedział natomiast, że przepisy powinny umożliwiać pracownikom sfery publicznej i sektora prywatnego lepszą obronę swych interesów.

W ostatnich tygodniach doszło na Węgrzech do fali protestów przeciwko przyjętej 12 grudnia nowelizacji kodeksu pracy, nazywanej przez przeciwników „ustawą niewolniczą”. W ostatniej demonstracji w sobotę wzięło udział kilka tysięcy osób oraz przedstawiciele wszystkich partii opozycyjnych.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)