W całym ubiegłym roku przedsiębiorcy zgłosili do pośredniaków 1 mln 548 tys. ofert pracy, czyli o 8,7 proc. mniej niż w roku poprzednim – wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zdaniem analityków przyczyny tego spadku są różnorodne.

– Niedobory pracowników, szczególnie wykwalifikowanych, na rynku pracy sprawiają, że ich rekrutacja jest procesem nie tylko kosztownym, ale i długim oraz obarczonym dużą niepewnością o to, czy uda się pozyskać specjalistę o poszukiwanych kompetencjach – ocenia Monika Fedorczuk, ekspert Konfederacji Lewiatan. Dlatego jej zdaniem przybywa przedsiębiorców, którzy zniechęcają pracowników do ewentualnych zwolnień, oferując im awans i podwyżkę.

– W efekcie mniej jest wakatów związanych ze starymi stanowiskami, a co za tym idzie i mniej ofert pracy – twierdzi Fedorczuk. Dodaje, że niedobory kadrowe sprawiają również, że część firm ogranicza z tego powodu swój rozwój. Nie powstają więc w nich nowe etaty albo jest ich mniej, niż mogłoby być, co niekorzystnie wpływa na statystykę związaną z ofertami zatrudnienia.

Oferty pracy w urzędach i miastach

Oferty pracy w urzędach i miastach

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Ponadto niektóre firmy mają przykre doświadczenia z urzędami pracy, ponieważ na zapełnienie swoich potrzeb kadrowych czekały zbyt długo. Dlatego rezygnują z poszukiwania kandydatów do pracy w publicznych służbach zatrudnienia – uważa Fedorczuk.

– Można oczekiwać, że również w tym roku spadnie liczba ofert pracy, ponieważ gospodarka wchodzi w fazę spowolnienia i zmniejszy się w związku z tym popyt na pracę – prognozuje Michał Rot, ekonomista PKO BP.

Kurcząca się liczba propozycji zatrudnienia nie martwi jednak pracowników, ponieważ jest ich nadal bardzo dużo. Nie dziwi więc, że aż dziewięciu na dziesięciu Polaków ankietowanych w grudniu ubiegłego roku przez Instytut Badawczy Randstad stwierdziło, że w razie utraty zatrudnienia znajdzie bez problemu w ciągu półrocza nowe miejsce pracy. To najlepszy wynik w ośmioletniej historii badania.

>>> Czytaj też: Prawie trzy razy więcej wakatów niż bezrobotnych. Dlaczego czeski rynek pracy jest tak wyjątkowy?