"Będziecie odpowiedzialni za wszelkie zastraszanie mojego dziecka, które ma zaledwie 20 miesięcy" - powiedział Guaido na zakończenie swojego publicznego wystąpienia. Następnie pojechał do rodziny, prosząc dyplomatów, by mu towarzyszyli.

Jak relacjonuje AP, w kierunku mieszkania "natychmiast ruszyli sąsiedzi, uderzając w garnki i patelnie". Według amerykańskiej agencji policja opuściła dom żony Guaido wkrótce po ich przybyciu.

Wenezuela przeżywa obecnie kryzys gospodarczy i jest rozdarta przez spór polityczny między dwoma obozami: zwolennikami prezydenta Nicolasa Maduro i opozycją.

Na fali masowych wystąpień przeciwko Maduro Guaido ogłosił się w zeszłym tygodniu tymczasowym prezydentem kraju.

Przejęcie władzy przez Guaido uznały USA, Kanada, większość państw Ameryki Łacińskiej (z wyjątkiem m.in. Meksyku, Boliwii, Kuby i Nikaragui), Izrael i Australia, a spośród państw europejskich - Albania, Kosowo i Gruzja. Unia Europejska na razie wstrzymała się z taką deklaracją, a kilka państw członkowskich - Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Hiszpania, Portugalia i Holandia - zapowiedziało, że jeśli Maduro w najbliższym czasie nie rozpisze nowych, uczciwych wyborów, również uznają Guaido. (PAP)

mobr/ mc/