19 mln zł – o tyle mogła przepłacić za węgiel ostrołęcka firma, która kupiła od nieco ponad 811 tys. ton rosyjskiego węgla. W 2010 r. zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie złożył były senator PiS Krzysztof Majkowski, ale w 2011 r. sprawa została umorzona. Prokuratura przyjęła wyjaśnienia spółki, że na polskim rynku brakowało , stąd zagraniczne zakupy (rosyjski węgiel charakteryzuje niska zawartość siarki).
Tyle że zarówno za poprzedniej kadencji PiS, jak i potem, za PO-PSL, energetyczne spółki Skarbu Państwa miały, by zapewnić zbyt polskim kopalniom. Zakaz zniesiono niedawno, gdy po zamknięciu kilku kopalń w kraju węgla zaczęło brakować.
Wojciech Jasiński, minister Skarbu Państwa w poprzedniej kadencji PiS, powiedział nam, że nie przypomina sobie importu węgla do Ostrołęki. Z Aleksandrem Gradem, jego odpowiednikiem w rządzie PO-PSL, nie udało nam się skontaktować, ale od źródeł zbliżonych do ówczesnego resortu skarbu usłyszeliśmy, że ministerstwo nie wiedziało o zagranicznych zakupach podległej sobie spółki.
– Co ciekawe, mieliśmy wówczas najnowocześniejszą instalację odsiarczania spalin, więc argument o węglu niskosiarkowym jest nietrafiony. Po prostu przepłacaliśmy za węgiel – mówi DGP Majkowski, który był wieloletnim pracownikiem elektrowni.
Od września do grudnia 2010 r. kontrolę w Ostrołęce prowadziła Najwyższa Izba Kontroli. Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że energia wyprodukowana z węgla kupionego od Krexa była droższa od średniej ceny energii z polskiego węgla o 0,07 zł/GJ w 2005 r., o 0,84 zł/GJ w 2007 r., o 1,77 zł/GJ w 2008 r. i o 1,65 zł/GJ w 2009 r. Ale w ocenie NIK zakup ten był uzasadniony jego wysoką jakością.
Warto przypomnieć, że Krex pojawił się w „małej aferze podsłuchowej” – m.in. do tej spółki zostały podrzucone w dokumentach pluskwy. W ubiegłym roku prawomocny wyrok w tej sprawie usłyszał Marek F. – sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz 10 tys. zł grzywny.
Dlaczego elektrownia w Ostrołęce zdecydowała się właśnie na Krex? „W opinii przedsiębiorstwa była to firma znana i sprawdzona na rynku importowanego węgla z Rosji” – czytamy w postanowieniu prokuratury o umorzeniu śledztwa. Energa na nasze pytania w tej sprawie nie odpowiedziała. Według naszych rozmówców kluczową rolę odgrywa tu Edward Siurnicki, obecnie prezes Elektrowni Ostrołęka sp. z o.o., odpowiedzialnej za nowy blok węglowy 1000 MW, który Energa i Enea mają zbudować za 6 mld zł.
Siurnicki od stycznia 2002 r. do czerwca 2007 r. był wiceprezesem Ostrołęckiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Od lutego 2007 r. do września 2009 r. – prezesem Energa Elektrownie Ostrołęka, a od marca 2011 r. do stycznia 2013 r. – prezesem Energa Serwis. 30 grudnia 2013 r. został wiceprezesem ds. technicznych i inwestycji w spółce EC EKO. W maju 2016 r. został prezesem Elektrowni Ostrołęka SA, ale według danych KRS z funkcji wiceprezesa EC EKO został wykreślony dopiero z końcem sierpnia 2016 r. To ciekawe, bo EC EKO mieści się pod tym samym adresem w Bielsku Podlaskim co Krex i ma też tych samych właścicieli.
Są to: będący prezesem Adam Malinowski (udziały o wartości 2 mln zł) i Jan Michalczuk (udziały o wartości 4 mln zł). Wcześniej wśród udziałowców była też zarejestrowana na Cyprze spółka Eastcoal Consulting Ltd. (wykreślona z KRS w 2017 r., wtedy też spółka została wykreślona z akt spółki Krex, gdzie również figurowała jako akcjonariusz). EC EKO ma koncesję na obrót energią elektryczną oraz promesę koncesji na wytwarzanie energii i ciepła oraz dystrybucję energii, spółka ta planowała wybudować elektrociepłownię na biomasę. W Sokółce z kolei ma lokalizację niedaleko planowanego centrum logistycznego Jedwabnego Szlaku i blisko miejsca, w którym kończy się szeroki tor kolejowy.
Trzecią spółką pod tym samym adresem w Bielsku Podlaskim jest firma Energo, importer węgla z Rosji. Udziałowcami są Adam Malinowski i Barbara Michalczuk. Prezesem jest Jan Michalczuk.
Z Krexem próbujemy się skontaktować od stycznia telefonicznie i e-mailowo. Wciąż bezskutecznie. Pełnomocnikiem firmy jest Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy w czasach pierwszego rządu PiS. Poinformował nas, że właściciele firmy są chwilowo nieosiągalni.
Energa nie odpowiedziała na żadne z naszych pytań, dotyczących firm Krex i Energo w kontekście dawniejszych dostaw, ale i potencjalnej współpracy, gdy wybudowany zostanie blok C, który będzie potrzebował 4 mln ton węgla rocznie. Zapytaliśmy też, jaki wpływ na to, że węgiel dostarczał Krex, miał bezpośrednio Edward Siurnicki. Chcieliśmy się też dowiedzieć, jakie prace Energa Serwis zlecała spółce Eko Energetyka i Ciepłownictwo, której współwłaścicielami są członkowie rodziny Siurnickiego.
Powód? Według naszych rozmówców Energa Serwis otrzymała do realizacji bez przetargu jako spółka zależna elektrowni usługę remontu kotła i turbiny bloku nr 1 na ok. 35 mln zł. Za zgodą zarządu zleciła to podwykonawcy – spółce Eko Energetyka i Ciepłownictwo.
– W 2017 r. Elektrownia Ostrołęka ogłosiła postępowanie na modernizację wewnętrznej sieci ciepłowniczej. Zgłosiło się kilka firm, w tym Energa Serwis, której oferta trzykrotnie przekraczała pozostałe. Postępowanie unieważniono, podzielono na trzy części i z wolnej ręki zlecono firmie Energa Serwis – twierdzą nasze źródła. – A ta większość prac zleciła spółce Eko Energetyka i Ciepłownictwo. Za 3 mln zł wykonano zakres prac wartych 1 mln zł – dodaje.
Z Edwardem Siurnickim nie udało się nam skontaktować.
>>> Czytaj też: Grafenowy niewypał wart miliony. Mieliśmy być potentatem, mamy dziurę bez dna
