Były minister energii Izraela skazany na 11 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Iranu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 lutego 2019, 13:30
Izrael
Izrael/ShutterStock
Minister energii i infrastruktury Izraela w latach 1995-1996 Gonen Segew został skazany we wtorek w Jerozolimie na 11 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Iranu - powiadomiła prokurator Ge'ula Kohen po rozprawie, która toczyła się za zamkniętymi drzwiami.

Segew został oskarżony o przekazywanie tajnych informacji Iranowi między 2012 a 2018 rokiem, kiedy przebywał w Nigerii.

Obecny na rozprawie podsądny został skazany po tym, jak przyznał się do winy na podstawie wcześniej uzgodnionego porozumienia między obroną a prokuraturą.

Według prokurator Kohen wobec byłego ministra podtrzymano zarzuty "poważnego szpiegostwa" i "przekazywania informacji wrogowi w celu wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu", odstąpiono natomiast od zarzutu "zdrady", który pojawił się w pierwotnym akcie oskarżenia.

"Segew wyznał, że przez pięć lat działał w imieniu irańskich sił wywiadowczych, utrzymywał regularną komunikację ze swoimi prowadzącymi, korzystając z tajnego kanału, oraz, że dostarczał im różnorodne informacje, w tym ściśle tajne" - oświadczyła prokuratura, na którą powołuje się dziennik "Jerusalem Post".

W czasie przesłuchania Segew twierdził, że współpracując z irańskimi służbami miał działać jako podwójny agent i w rzeczywistości chciał oszukać Irańczyków.

Segew był deputowanym do Knesetu w latach 1992-1996 z ramienia nieistniejącej już małej, prawicowej partii Comet, jednak w połowie kadencji wraz kilkoma innymi posłami ją opuścił, tworząc własną frakcję, która weszła do kierowanej przez Icchaka Rabina koalicji rządowej. Na początku 1995 roku Segew otrzymał za to stanowisko ministra energii i infrastruktury.

Po zakończeniu kadencji Knesetu Segew nie wrócił już do polityki, zajmując się rozmaitymi interesami. W 2004 roku został aresztowany za próbę przemytu 32 tys. tabletek ecstasy z Holandii do Izraela, wykorzystując nieważny już paszport dyplomatyczny. Był też zatrzymany za próbę wyłudzenia pieniędzy, twierdząc, że jego karta kredytowa została zatrzymana przez bankomat.

Po odebraniu mu przez władze izraelskie w 2007 r. licencji medycznej wyjechał do Nigerii, gdzie mieszkał prawie 10 lat, pracując jako lekarz. To właśnie w Nigerii został w 2012 r. zwerbowany przez służby specjalne Iranu i dwukrotnie podróżował do tego kraju, by spotkać się z mocodawcami. W maju 2018 r. ze względu na kryminalną przeszłość odmówiono mu wjazdu do Gwinei Równikowej, której władze następnie odesłały go do Izraela.

>>> Czytaj też: Amerykańskie okręty przepłynęły przez Cieśninę Tajwańską. Pekin ostro protestuje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Izraelświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj