W sprawie brexitu ciągle bez przełomu. W weekend dalsze negocjacje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 marca 2019, 19:22
Rozmowy ws. brexitu między Brukselą i Londynem ciągle nie przynoszą przełomu. W piątek w Brukseli o obecnej sytuacji poinformował unijnych ambasadorów główny negocjator z ramienia UE Michel Barnier. W weekend mają zostać podjęte kolejne próby znalezienia wspólnego rozwiązania.

przedstawił w piątek unijnym ambasadorom stan rozmów ze . "UE będzie nadal intensywnie pracować w nadchodzących dniach, aby zagwarantować, że Wielka Brytania opuści UE w drodze porozumienia" - napisał na Twitterze po spotkaniu.

Zaznaczył też, że Bruksela jest gotowa zaoferować Wielkiej Brytanii jednostronne wyjście z unii celnej, przy jednoczesnym zachowaniu pozostałych elementów backstopu.

"UE zobowiązuje się dać Zjednoczonemu Królestwu możliwość jednostronnego opuszczenia jednolitego obszaru celnego, podczas gdy pozostałe elementy tego zabezpieczenia muszą być utrzymywane, aby uniknąć twardej granicy" - napisał na Twitterze. "Wielka Brytania nie zostanie zmuszona do unii celnej wbrew jej woli" - dodał.

Unijny dyplomata powiedział PAP, że rozbieżności między oczekiwaniami strony brytyjskiej, która chciałaby "zasadniczej" zmiany konstrukcji backstopu, a stanowiskiem strony unijnej są bardzo duże. "Dla negocjatorów strony unijnej propozycje Brytyjczyków stoją w sprzeczności z dotychczasową umową. Brytyjczykom nie wystarczają dodatkowe zabezpieczenia, np. w postaci wspólnego oświadczenia interpretacyjnego. Nadzieje na osiągnięcie porozumienia do wtorku są niewielkie" - ocenił.

Na stole pojawiała się też propozycja strony unijnej ws. ograniczenia backstopu tylko do głównej wyspy brytyjskiej. "To nie w pełni odpowiada stronie brytyjskiej" - wskazał dyplomata.

Jak dodał, w rozmowach między stronami wraca też kwestia Gibraltaru. "Strona hiszpańska zgłasza oczekiwanie, żeby zapisy dotyczące Gibraltaru były mocniejsze, niż są w tej chwili. Te obecne są jednak już dla strony brytyjskiej bardzo trudne do zaakceptowania. Mamy bardzo wąski margines dla osiągniecia porozumienia" - powiedział.

W. Brytania domaga się gwarancji prawnych w sprawie kontrowersyjnego mechanizmu awaryjnego dotyczącego Irlandii (ang. backstop). Backstop zakłada, że w razie braku porozumienia z UE Zjednoczone Królestwo byłoby zmuszone do pozostania w unii celnej i w elementach wspólnego rynku, aby nie dopuścić do powrotu tzw. twardej granicy między Irlandią Płn. a pozostającą w UE Irlandią, co mogłoby zagrozić procesowi pokojowemu na wyspie.

Jednak na skutek wprowadzenia backstopu mogłoby dojść do powstania tzw. granic regulacyjnych między Wielką Brytanią a wchodzącą w jej skład Irlandią Północną, czemu sprzeciwia się wspierająca rząd Theresy May północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistów (DUP). Premier chce gwarancji, że - jak pisze Reuters - W. Brytania nie znajdzie się "permanentnie w pułapce backstopu".

Strona unijna odrzuca możliwość wznowienia rozmów o porozumieniu w sprawie brexitu, a zamiast tego oferuje dodatkowe zapisy w deklaracji politycznej.

>>> Czytaj też: Brexitu nie będzie? May: Tak, jeśli parlament odrzuci porozumienie z UE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj