Czaputowicz: przyjęcie przez Izbę Gmin wniosku o ewentualne opóźnienie brexitu to dobra informacja

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
14 marca 2019, 21:03
Przyjęcie przez brytyjski parlament wniosku o ewentualne opóźnienie brexitu to dobra informacja - ocenił w czwartek szef MSZ Jacek Czaputowicz. Jego zdaniem przedłużenie terminu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE "daje szanse na rozmowę".

Brytyjska Izba Gmin przyjęła w czwartek rządowy projekt uchwały wzywający do podjęcia próby opóźnienia brexitu do co najmniej 30 czerwca w razie przyjęcia umowy wyjścia z UE lub nawet dłuższego, jeśli parlament nie poprze żadnego porozumienia ze Wspólnotą.

Szef MSZ ocenił w TVP1, że bezumowny brexit "jest złym rozwiązaniem". Dlatego - jak zapewnił - "Polska będzie wspierać ten wniosek brytyjski".

"Musimy szukać porozumienia, troszkę te ambicje schować, po obu stronach. I jednak doprowadzić do porozumienia, rozmawiać ze sobą. Jest to trudna sytuacja, ale my jesteśmy za tym, żeby tutaj wykazać pewna empatię dla Brytyjczyków i spróbować znaleźć rozwiązanie" - stwierdził.

Czaputowicz wyjaśnił też dlaczego jego zdaniem bezumowny brexit szkodzi Polsce. "Wówczas te prawa, które istnieją w tym porozumieniu dla Polaków, one by ciągle były, ale na podstawie umowy dwustronnej, a nie prawa unijnego. Relacje dla naszych przedsiębiorców nie byłyby oczywiste. Poza tym Wieka Brytania mogłaby się odwrócić od UE, a nam zależy na współpracy, nawet po brexitcie" - powiedział szef MSZ.

Jak podkreślił, obecna współpraca Polski z Wielką Brytanią jest "ważna w dziedzinie bezpieczeństwa", bo "Wielka Brytania jest ważnym, i będzie, sojusznikiem w NATO". Czaputowicz ocenił też, że wyjście bez umowy Wielkiej Brytanii z UE osłabi wzrost gospodarczy "po obu stronach". "Im większy rynek, tym większy wzrost" - dodał. W jego ocenie w takiej sytuacji spadnie tempo wzrostu gospodarczego w Irlandii, w Polsce i w całej Unii.

Przygotowany przez Downing Street tekst przyjętej w czwartek uchwały - który nie jest na tym etapie wiążący prawnie, ale jest wyraźną instrukcją polityczną parlamentu dla rządu - wyznaczył brytyjskim parlamentarzystom na 20 marca nowy termin graniczny dla przyjęcia jakiejś formy projektu porozumienia z UE ws. warunków opuszczenia Wspólnoty.

Jeśli posłowie poparliby do tego czasu jakąś formę umowy z UE ws. warunków wyjścia - albo prezentowaną przez rząd, którą dotychczas dwukrotnie odrzucili, albo jakąkolwiek alternatywę - to rząd zwróciłby się wówczas do pozostałych 27 państw członkowskich z prośbą o trzymiesięczne, techniczne wydłużenie procesu wyjścia z UE w celu przegłosowania niezbędnej legislacji wtórnej.

W czwartek w Izbie Gmin były głosowane także poprawki, które miały wprowadzić alternatywne rozwiązania dla brexitu, w tym nawet rozpisanie drugiego referendum w tej sprawie - te jednak zostały odrzucone.

W razie braku jakichkolwiek ustaleń w sprawie umowy brexitu z UE, niezależnie od przyjętej wcześniej w środę opinii politycznej Izby Gmin przeciwko bezumownemu brexitowi, Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy z 29 na 30 marca.(PAP)

Autor: Krzysztof Kowalczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj