Czarnecki: Weber nie chce wyrzucać Fideszu z EPL, a Orban chce zostać

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2019, 14:55
Szefowi frakcji Europejskiej Partii Ludowej w PE Manfredowi Weberowi, który chce zostać przyszłym przewodniczącym KE, nie opłaca się wyrzucanie Fideszu z EPL. Jednocześnie premier Węgier Viktor Orban chce pozostać w tej rodzinie politycznej – uważa europoseł Ryszard Czarnecki (PiS).

Źródło zbliżone do Webera poinformowało PAP, że zgromadzenie polityczne EPL będzie głosowało w środę nad propozycją zawieszenia węgierskiego Fideszu w prawach członka partii.

"Potwierdziły się moje wcześniejsze prognozy, że nie dojdzie do wyrzucenia Fideszu, że Fidesz chce zostać w Europejskiej Partii Ludowej, traktując ją jako parasol ochronny. Ten parasol czasem przecieka, ale ciągle może być wykorzystywany" – zauważył Czarnecki w rozmowie z PAP.

Dodał, że szefowi frakcji EPL w PE, który ubiega się o funkcję przewodniczącego Komisji Europejskiej, nie opłaca się mieć opinii "krwawego Manfreda", który doprowadził do wyrzucenia rządzącej Węgrami trzecią kadencję pod rząd, a czwartą w ogóle partii Fidesz.

"Weber chce mieć ciastko i zjeść ciastko, a to oznacza, że Węgry na pewno nie zostaną wyrzucone z EPL. Ten polityk gra o to, żeby być pierwszy Niemcem, po pół wieku, a drugim w ogóle w historii po Walterze Hallsteinie, który obejmie fotel szefa KE - powiedział Czarnecki. - Weber wie, że do tego trzeba jednomyślności, a wyrzucenia węgierskiej partii rządzącej mogłoby oznaczać nie tylko weto Węgier, ale także być może weto niektórych innych krajów. W jego interesie jest to, aby sytuację wokół Budapesztu uspokoić".

W środę minister kierujący kancelarią premiera Orbana, Gergely Gulyas oświadczył, że jeśli Fidesz zostanie zawieszony w prawach członka EPL, to natychmiast z niej wystąpi.

Czarnecki powiedział, że tę wypowiedź ministra traktuje jako element nacisku, presji i gry negocjacyjnej ze strony Fideszu. "Skoro Orbanowi już się udało uciec spod topora wyrzucenia, to chce też uciec spod toporka zawieszenia. Myślę, że Orban będzie jednak chciał za wszelką cenę pozostać w EPL" – wskazał europoseł.

W samej EPL nie ma zgody co do podejścia do Fideszu. W środę szef KE Jean-Claude Juncker powtórnie opowiedział się za wykluczeniem prawicowo-narodowej partii Orbana z EPL, jednak przewodnicząca współrządzącej w Niemczech Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Annegret Kramp-Karrenbauer zasugerowała, że członkostwo Fideszu w EPL mogłoby zostać zawieszone do czasu przywrócenia zaufania do węgierskiego ugrupowania. Ostateczna decyzja delegatów wchodzących w skład zgromadzenia politycznego będzie znana w środę późnym popołudniem.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj