Układ Francji i Niemiec pokazuje, że to nie ekonomia nakręca budowę Nord Stream 2

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 marca 2019, 07:40
Nord Stream 2
Nord Stream 2/ShutterStock
Francusko-niemiecki układ na rzecz osłabienia zapisów dyrektywy gazowej wskazuje, że to nie ekonomia nakręca budowę gazociągu, którym rosyjski gaz popłynie do Niemiec.

Parlament Europejski 9 kwietnia najprawdopodobniej zagłosuje za nowelizacją dyrektywy gazowej. Prawo, które utrudni, ale nie zapobiegnie budowie gazociągu Nord Stream 2, wejdzie w życie jeszcze w połowie tego roku. Tymczasem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”) ujawnił, że Francja pomogła Niemcom w osłabieniu brzmienia nowelizacji.

Dziennik na podstawie pozyskanych dokumentów i źródeł w niemieckim rządzie twierdzi, że wtorkowe poparcie dyrektywy w sprawie praw autorskich przez wszystkich obecnych na sali 32 niemieckich chadeków było w istocie spłatą długu. Niemieccy politycy mieli bowiem powody, aby zagłosować inaczej. W ich kraju setki tysięcy osób demonstrowało przeciwko nowym regulacjom, przede wszystkim przeciwko artykułowi 13.

>>> CAŁY TEKST W DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj