Praca do lamusa. Kto powinien się bać sztucznej inteligencji?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 marca 2019, 10:00
Robot, praca, monitoring
Robot, praca, monitoring/ShutterStock
Już co piąty Polak sądzi, że w ciągu 10 lat straci pracę przez cyfrową konkurencję. Czy robimy cokolwiek, by się przygotować na taką sytuację?

Jednym z ostatnich mocnych akordów w dyskusji „człowiek kontra maszyna”, która przetacza się przez ekonomiczny świat, jest raport „The Future of Jobs” opublikowany przy okazji jesienią 2018 r. Jego autorzy przekonują, że przemiany zachodzące w gospodarce z powodu czwartej rewolucji przemysłowej (cyfrowej), w połączeniu ze zmianami demograficznymi, całkowicie odmienią modele biznesowe – a to z kolei wywoła burzę na rynku pracy. Pojawią się nowe zawody, a stare będą zanikały. Zmieni się zestaw umiejętności, jakich pracodawcy będą szukać u pracowników. Przemysł 4.0 z charakterystycznymi dla siebie terminami, jak chmura, blockchain, internet rzeczy, uczenie maszynowe czy – nazwa brzmiąca nieco jak z literatury SF – systemy cyberfizyczne, oparte na inteligentnych maszynach, komunikujących się ze sobą i podejmujących autonomiczne decyzje przy niewielkim zaangażowaniu ludzi, nie będzie potrzebował pracowników stojących przy taśmie i dokręcających śrubki.

„The Future of Jobs” stawia śmiałe tezy: ponad połowa wszystkich pracowników będzie wymagała znacznego podniesienia kwalifikacji, przy czym co dziesiątego z nich trzeba będzie szkolić ponad rok. W cenie będą umiejętności analitycznego myślenia oraz wdrażania innowacji. Równolegle będzie się zwiększała rola automatyzacji pracy. Autorzy raportu WEF podają, że w 2018 r. średnio 71 proc. wszystkich godzin pracy w 12 badanych branżach było pracą ludzką, w porównaniu do 29 proc. pracy maszyn. Do 2022 r. udział ludzkiej pracy ma spaść do 58 proc., zaś zaangażowanie automatów wzrosnąć do 42 proc. W niektórych obszarach to właśnie technologia zacznie odgrywać rolę wiodącą, np. w przetwarzaniu danych oraz wyszukiwaniu i przesyłaniu informacji. W ciągu trzech lat ok. 62 proc. tego typu zadań ma być wykonywanych przez maszyny, dziś to 46 proc.

„Nawet te zadania, które do tej pory były w przeważającej mierze wykonywane przez ludzi – jak komunikacja (23 proc. udział maszyn), rozwój, zarządzanie i doradztwo (20 proc.), a także podejmowanie decyzji (18 proc.) – zaczną być automatyzowane, a rola maszyn wzrośnie do odpowiednio 30 proc., 29 proc. i 27 proc.” – podaje raport WEF. A między zdaniami pobrzmiewa teza: spieszcie się z dostosowaniem, bo wszystko dzieje się bardzo szybko.

>>> CAŁY TEKST W WEEKENDOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj