Krasnodębski: Niemcy stosują wobec Polski podwójne standardy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 kwietnia 2019, 10:15
Niemcy traktują Polskę nie fair i stosują podwójne standardy - oświadczył we wtorek w wywiadzie dla prawicowego dziennika "Die Welt" wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Zdzisław Krasnodębski (PiS).

"Jesteśmy ambitni gospodarczo i możemy stawiać niewygodne pytania. Wydaje się, że nie jest to po myśli takich krajów jak Niemcy" - mówił europoseł. "Rząd federalny powinien uznać, że kraje Europy Środkowej i Wschodniej również mają uprawnione interesy" - zaapelował.

Zdaniem Krasnodębskiego, Niemcy i Francja - dwa największe kraje UE - wciąż uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu całej Europy, jakby oprócz nich nie liczył się nikt inny. W efekcie dochodzi do sytuacji, w której jedne państwa wyjątkowo zyskują na integracji europejskiej, inne natomiast nieproporcjonalnie dużo tracą - ocenił.

"RFN bardzo wyraźnie artykułuje swoje interesy w Europie i zdecydowanie je realizuje. Kiedy Niemcom zależy na jakimś konkretnym politycznym rozwiązaniu na poziomie UE, to nie biorą pod uwagę innych (członków - PAP). Nie możemy się już tak w Europie traktować" - zauważył polski polityk, przyznając jednocześnie, że tzw. i Wschodniej rolę mentora. "Jest to rodzaj anachronicznej arogancji wynikającej z ignorancji" - uznał Krasnodębski.

Jako przykłady polityki nieuwzględniającej interesów innych krajów polski europoseł podał próbę narzucenia przez kanclerz Angelę Merkel kwot przyjmowanych migrantów oraz budowę gazociągu Nord Stream 2. "Ten projekt zwiększa zależność energetyczną Europejczyków od Rosji, osłabia takie kraje jak Ukraina, pomaga Rosji realizować jej geostrategiczne interesy i dostarcza jej miliardy euro. Duże wątpliwości co do tego przedsięwzięcia ma PE, Komisja Europejska i wiele krajów członkowskich. Niemiec nic to nie obchodzi" - przypomniał.

Jako "obłudne" określił Krasnodębski niemieckie zarzuty dotyczące wpływania na wymiar sprawiedliwości i media przez polski rząd. Przypomniał niedawną sprawę deputowanego CDU do Bundestagu Stephana Harbartha, który został wiceprzewodniczącym Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe. Nadmienił też, że partie odgrywają w RFN dużą rolę przy obsadzaniu gremiów kontrolnych publicznych nadawców radiowo-telewizyjnych.

Odpowiadając na pytanie o współpracę PiS z innymi partiami w następnej kadencji europarlamentu, Krasnodębski nie wykluczył współdziałania "pod pewnymi warunkami" z partią Liga wicepremiera i szefa MSW Włoch Matteo Salviniego. Znacznie bardziej skomplikowana jest sprawa z Alternatywą dla Niemiec (AfD). "Nie możemy zaakceptować antysemityzmu, antypolonizmu i generalnie - historycznego rewizjonizmu" - skonstatował polityk.

>>> Czytaj również: Węgry walczą z demograficzną zapaścią. Oto ich odmiana "500 plus"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj