Wróbel: Dlaczego MEN ma ustalać wysokość płac nauczycielskich? [FELIETON]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 kwietnia 2019, 09:45
nauczyciel szkoła
nauczyciel szkoła/ShutterStock
Nie łudźmy się. Żadne doświadczenia i żadna argumentacja do PiS nie dotrą. Partia rządząca nadal będzie się starała prowadzić narodową edukację, tak jak próbuje to robić od ponad trzech lat – na smyczy. To sposób niewiele odbiegający od stosowanego u nas od dekad.

Nauczyciele rzutcy, nieszablonowi, uczący z przekonaniem i nietrzymający się kurczowo instrukcji, których przestrzegania oczekują urzędnicy, działają w naszych szkołach. I nie jest ich mało, dzięki Bogu. Są i działają jednak pomimo przyjętego w kraju , a nie dzięki niemu.

Nie ma żadnego powodu, dla którego ma zależeć od decyzji MEN, podobnie jak mały ma sens, aby to resort edukacji decydował, czy uczniowie mają się uczyć angielskiego czy rosyjskiego. Pracujący w szkole historyk, geograf czy nawet, właśnie tak, polonista musi być dydaktykiem bodaj trzeciego sortu, aby nie wiedzieć, czego ma uczyć bez instrukcji z pieczęcią Centrum. Jednak właśnie taki pedagog pasuje jak ulał do wizji państwowej, hieratycznej edukacji.

Pewien szkoła powinna dawać wszystkim. Nikt rozsądny nie podważa takiego poglądu. Zarazem szkoła musi przekazać uczniom potrzebną prawdę – to my, ludzie, którzy was uczą, ponosimy odpowiedzialność za sens i jakość waszej edukacji, zatem to my podejmujemy istotne decyzje. Tęsknota za ładem, porządkiem i urzędniczą sprawnością da się pojąć oraz usprawiedliwić. Zapewne niejednokrotnie, widząc, jak szybko i jak dziwnie zmienia się świat, sami takiej tęsknocie ulegamy. Nie czyńmy jednak szkół zakładnikiem tego marzenia. Taka szkoła dobrze kształciła robotników i pokornych urzędników, ale młodzież opuszczająca „budę” w XXI w. zazwyczaj nie rozpocznie kariery tego typu, bo świat się zmienił. Polska nauczycielka przemawiająca do swoich podopiecznych słowami odczytywanymi z kartki przysłanej jej przez ministerstwo („Wdrożyć natychmiast! Nie psuć roboty Mądrych z Warszawy”) będzie w klasie bezradną paprotką. Każda reforma edukacji, która ma dawać jej pracownikom więcej odpowiedzialności, więcej sprawczości i więcej decyzyjności, służy przyszłości Polski. Każda, która tych postulatów nie realizuje, szkodzi.

Jak pokazują ostatnie tygodnie i lata – ZNP, Solidarność i liczni, przystosowani do złego, odtwórczego modelu edukacyjnego nauczyciele – o głębokich zmianach nawet nie myślą. A właściwie jakie jest uzasadnienie ustalania wysokości płac nauczycielskich przez MEN?

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

>>> Czytaj też: Nauczyciel powinien zarabiać 10 tys. zł brutto. Działa jak project manager [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj