W Niemczech nie wszystkie oczy kierują się na fuzję Deutsche Bank i Commerzbank. N26 idzie jak burza przeskoczył Revoluta pod względem wartości i szybko zdobywa klientów w prawie całej Europie. Stał się jednym z liderów bankowej nowej fali.

Fintechowe innowacje są w cenie: wycena N26 sięgnęła właśnie 2,7 mld USD, czyli - w przeliczeniu - ponad 10 mld zł. To o 20 proc. więcej niż na warszawskiej giełdzie wart jest Alior Bank i „tylko” siedem razy mniej, niż wynosi kapitalizacja rynkowa potężnego, ale przeżywającego kłopoty Deutsche Banku. Dla N26 to dopiero początek drogi, inwestorzy wsparli go właśnie zastrzykiem 300 mln USD na rozwój w ramach czwartej rundy finansowania. Tym samym ten mobilny bank, który pierwszych klientów zaczął zdobywać zaledwie trzy lata temu, stał się najcenniejszym czysto mobilnym bankiem w Europie, wyprzedzając brytyjskiego Revoluta. Co zachęciło szerokie grono inwestorów – od twórców PayPaypala przez chińskiego Tencenta po singapurski fundusz państwowy – do firmy, która jeszcze niedawno była w powijakach?

Rewolucja w 8 minut

Reklama

N26 uzyskał niemiecką licencję bankową w 2016 r. i szybko zaczął oferować usługi klientom z innych krajów Unii Europejskiej – w tym z Polski, w której oficjalnie rozpoczął działalność w listopadzie 2018 r. Kusi ich prostotą założenia konta – ma to zajmować mniej niż 8 minut i odbywa się w całości za pomocą smartfona. Wystarczy wypełnić krótki formularz, porozmawiać na wideoczacie z pracownikiem banku i przedstawić dokument tożsamości. Podstawowe konto (osobiste lub firmowe) w N26, prowadzone na większości rynków w euro, jest darmowe, a klientom wydawana jest do niego karta Mastercard. Aplikacja pozwala na płacenie bez prowizji na całym świecie, a karta – na kilka darmowych wypłat z bankomatów miesięcznie. Można też zaciągać kredyty (do 25 tys. euro) i wymieniać gotówkę na kilkanaście walut. Klienci mają też możliwość przejścia na płatne konto z rozszerzoną funkcjonalnością – jak podaje sam N26, na tę opcję zdecydowała się blisko jedna trzecia użytkowników.

Ostra konkurencja

Brzmi znajomo? W Polsce i nie tylko klientów podobną funkcjonalnością szybko zdobywał Revolut, który pod koniec 2018 r. uzyskał litewską licencję bankową. Nie można ominąć przy tym takich projektów jak brytyjskie Monzo czy szwedzką Klarnę, rozwijaną przez pochodzącego z Polski Sebastiana Siemiątkowskiego.

Podobne projekty chcą też budować tuzy polskiej bankowości: Sławomir Lachowski, twórca mBanku, przy wsparciu chińskiego kapitału ma rozwijać Golden Sand Bank, który w grudniu 2018 r. uzyskał na Gibraltarze licencję bankową, zaś grupa byłych menedżerów PKO BP odpala projekt Horum, a plany w tym segmencie ma również Wojciech Sobieraj, twórca Alior Banku.

Niemieckie tempo

N26 ma nad większością z nich przewagę kilku długości, widoczną w postaci szybko zbudowanej skali i błyskawicznego wchodzenia na nowe rynki. W ostatnich miesiącach niemiecki prymus bardzo szybko pozyskuje klientów. Jeszcze w czerwcu 2018 r. miał ich 1 mln, w październiku liczba ta skoczyła do 1,5 mln, na przełomie roku już do 2 mln. Po kolejnym kwartale zbliża się do 3 mln i już wkrótce N26 może tym samym dogonić Revoluta.

Rezerwy na to są: bank działa już w 24 krajach - na razie wyłącznie w Europie i dopiero od kilku miesięcy również poza strefą euro. Prawdziwym przełom ma nastąpić już wkrótce – na najbliższe miesiące planowane jest uruchomienie działalności na rynku amerykańskim.

- Rynek amerykański jest inny niż w Europejski, pracujemy tam z kilkoma partnerami i musimy zbudować całkowicie oddzielne systemy technologiczne, co zabiera czas i kapitał. Ale wkrótce zaczniemy z przytupem – zapowiedział Valentin Stalf, prezes N26.

Oczy na Kraków i Łódź

Jak nadać fintechowej rewolucji właściwą dynamikę? Na to pytanie odpowiedzą liderzy świata fintech, spotykający się 21 i 22 maja w Krakowie podczas Impact’19 oraz 27 i 28
listopada na Impact fintech'19 w Łodzi. Oba kongresy to łącznie dziesiątki wystąpień, warsztatów i ponad 7000 uczestników, 400 speakerów oraz przeszło 100
przedstawicieli mediów. To do Krakowa i Łodzi przyjadą kluczowi politycy, regulatorzy i menedżerowie z Polski oraz z regionu CEE. Pojawią się tam również
przedstawiciele dziesiątek firm związanych z sektorem fintech np. Mastercard, ING, BNP Paribas, Allegro, PayU, Google, Metro Bank,Amazon, BLIK. Impact to wszystko co ważne i nowe w m.in. sztucznej inteligencji, blockchainie, open banking, platformach bankowości internetowej nowej generacji oraz rozwiązaniach prawnych. Przyjdź i doświadcz przyszłości finansów bez reszty! Poznaj ją podczas Impact’19 i Impact fintech’19!