"Spięcie finansowania nie jest prawnie wymagane" - powiedział Tchórzewski dziennikarzom.

Podkreślił, że spółki wciąż prowadzą rozmowy z bankami, jednak instytucje te coraz mniej chętnie finansują jednostki węglowe. 

"Spółki mają taką możliwość, żeby sfinansować tę inwestycję z własnych środków, chociaż ograniczy to inne możliwości inwestycyjne" - zaznaczył. 

Dodał, że środki dostępne są między innymi dzięki ograniczeniu wypłaty dywidendy. 

Pod koniec listopada ub. r. Tchórzewski powiedział, że polskie banki zapewnią 30-35% finansowania projektu budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C, co oznacza, że finansowanie udało się złożyć. Wcześniej minister mówił, że spółki energetyczne mają środki pozwalające na finansowanie ponad 50% budowy Elektrowni Ostrołęka C, jednak wyzwaniem są rozmowy z bankami, które są niechętne finansowaniu inwestycji węglowych.

W lipcu 2018 r. walne zgromadzenie wspólników Elektrowni Ostrołęka sp. z o.o. wyraziło zgodę na zawarcie umowy z konsorcjum GE Power i Alstom Power Systems jako generalnym wykonawcą Elektrowni Ostrołęka C. Wspólnikami Elektrowni Ostrołęka sp. z o.o. są Energa i Enea, które mają po 50% udziałów. Konsorcjum zaoferowało cenę 6,023 mld zł brutto. 

>>> Czytaj też: Rachunki za prąd będą niższe niż w 2018 roku