Babiarz: Czar prysł. Europa już nie jest taka sama [ROZMOWA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 kwietnia 2019, 18:06
Europa
Europa/ShutterStock
Europa już nie jest taka sama. Na początku lat 90., kiedy jeździłem komentować imprezy na południu, to można było w restauracji o drugiej w nocy coś zjeść. Teraz jest UE, wspólne prawa pracownicze, i w nocy nie zjesz - mówi Przemysław Babiarz w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

Handlowałem na plaży nudystów w Rumunii, w Mamaji.

Byłem 16-letnim harcerzem z Przemyśla, był 1979 r., i wiedziałem, że do Rumunii przewoziło się dwa kartony Marlboro, wymieniało pozyskane leje na marki niemieckie i po powrocie kupowało dżinsy w Peweksie.

Bo tam nie docierała rumuńska milicja.

Ale nie takie, jak pan myśli. Plaża nudystów to skrajnie aseksualne i trudne do zaakceptowania miejsce. Kiedy słuchaliśmy opowieści kolegów, którzy byli tam rok wcześniej, to ogarniał nas dreszczyk emocji i wyobrażaliśmy sobie nie wiadomo co, ale rzeczywistość okazywała się wyjątkowo nieatrakcyjna.

Po dokonaniu handlu zmywaliśmy się stamtąd najprędzej jak się da. W ogóle w Rumunii było wiele rozczarowań. Niech pan sobie wyobrazi taką sytuację: zachód słońca, wieczorny spacer po plaży z koleżanką, ciepłe morze obmywa nam stopy, romantyczne okoliczności przyrody i pojawiający się jak spod ziemi rumuński pogranicznik, krzyczący: „Stać, strefa graniczna!”. I koniec przygody.

To prawda, nie mieli zahamowań, byli też na naszych plażach. Ale nudyzm był propagowany też w Związku Radzieckim. Kiedy po 1939 r. Przemyśl był podzielny na dwie części: radziecką i niemiecką, to czynownicy sowieccy – wiem to z rodzinnych opowieści – przyjeżdżali nad Wiar, dopływ Sanu, i całymi rodzinami opalali się nago. A mieszkające w komunałkach panie urzędniczki wychodziły do łazienki półnago. Takie to były obyczaje.

>>> Treść rozmowy dostępna w weekendowym wydaniu Magazynu DGP


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj