Abramowicz: Dla korporacji w Polsce zawsze był raj. I obawiam się, że dalej będzie [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 maja 2019, 19:00
Biurowiec
Biurowiec/ShutterStock
Wiele przepisów jest skonstruowanych tak, że dla korporacji nie są problemem, za to dla sektora MŚP to kamień u szyi. Z Adamem Abramowiczem, rzecznikiem  MŚP, rozmawia Patryk Słowik.
4219610-u7479d-abramowicz-fot-20mat-20prasowe-p.jpg
Adam Abramowicz rzecznik małych i średnich przedsiębiorców fot. Materiały prasowe

O tym, że nie jest lekko, wiem od dawna, bo w 1990 r., po ustawie Wilczka i transformacji ustrojowej, założyłem biznes. A wracając do pytania – to prawda: przy tworzeniu biura napotkałem multum kłopotów, z których istnienia nie zdawałem sobie sprawy.

Problemy zaczęły się, gdy chciałem zatrudnić główną księgową. Okazało się, że poziom wynagrodzeń w moim biurze musiał określić sam premier w drodze rozporządzenia. To trzeba było skonsultować z poszczególnymi ministerstwami, więc trwało to parę tygodni, choć szef rządu chciał mi pomóc. W efekcie w mediach mówiono, że Adam Abramowicz został rzecznikiem przedsiębiorców, a tenże Adam Abramowicz siedział w pokoiku w jednym z resortów, gnieżdżąc się w nim z trzema wolontariuszami. Ale teraz już jest w porządku. Ważne dla mnie było, by otworzyć biura terenowe. Przedsiębiorcy mają kłopoty nie tylko w Warszawie.

Tak, znam te głosy. Wypominano mi, że nie jestem ani profesorem prawa, ani teoretykiem ekonomii. To prawda, nie jestem. To żaden powód do wstydu. Większość Polaków to nie profesorowie. Ba, większość przedsiębiorców nie ma tytułów naukowych.

>>> Czytaj też: Maszynki do zarabiania pieniędzy. Oto najbardziej rentowne firmy świata

Może. To odwieczny dylemat: wybrać na stanowisko teoretyka czy praktyka. Moim zdaniem, choć siebie oceniać nie chcę, postąpiono słusznie. Trudno byłoby zrozumieć kłopoty przedsiębiorców komuś, kto nigdy działalności gospodarczej nie prowadził. Nie da się zrozumieć podejścia urzędników, jeśli ktoś nigdy nie miał z nimi do czynienia. Ja to doświadczenie mam.

Różnie z tym bywa. Skłamałbym, gdybym powiedział, że jest dobrze. Widzę za to ogromną poprawę wśród pracowników Ministerstwa Finansów, które odpowiada za wiele zmian dla biznesu. To zresztą dowód na to, że praktyka ściągania fachowców z rynku do administracji publicznej się sprawdza.

Nie dostrzegam tego. Poza tym nie bójmy się korporacji. Jeśli to firmy uczciwe i działające z poszanowaniem godności człowieka, to nie ma w nich nic złego.

Cały wywiad przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj