Jak pisze AP, "podstawowymi obowiązkami żołnierzy będą działania mające charakter obronny". Pentagon uściślił, że z USA wysłanych zostanie 900 dodatkowych żołnierzy, natomiast 600 jest już na miejscu, a ich misja zostanie przedłużona. To głównie osoby z obsługi rakiet Patriot, nadzoru lotniczego i mechanicy.

"W tej chwili nie sądzę, żeby Iran chciał walczyć. I nie sądzę, żeby chciał z nami walczyć - powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu przed odlotem do Japonii. - Ale oni nie mogą mieć broni jądrowej. I rozumieją to".

To kolejny ruch Trumpa wzmacniający amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie. Dwa tygodnie temu doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton ogłosił decyzję o wysłaniu w tamten rejon grupy uderzeniowej okrętów wojennych i eskadry bombowców.

Reklama

W ostatnich kilkunastu dniach relacje między Teheranem a Waszyngtonem stały się szczególnie napięte, po tym gdy Iran podjął decyzję o wycofaniu się z niektórych zobowiązań umowy nuklearnej z 2015 roku, z której USA wycofały się w maju ub.r. Przedstawiciele irańskiej armii zagrozili atakami na siły zbrojne USA, jeśli nastąpiłby całkowity odwrót Stanów Zjednoczonych od porozumienia.

W odpowiedzi prezydent Trump zagroził, że jeśli Iran nadal będzie wysuwać pogróżki pod adresem USA, nie pozostanie to bez reakcji. "To będzie oficjalny koniec Iranu – pisał kilka dni temu Trump na Twitterze. - Nigdy więcej nie próbujcie straszyć Stanów Zjednoczonych".

Trump mówił też, że Iran spotka się z "wielką siłą", jeśli będzie próbował działać przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Amerykański prezydent stwierdził jednakże, iż jest gotów rozmawiać z Iranem, "gdy Teheran będzie na to gotowy".

We wtorek prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył, że także opowiada się za rozmowami z USA, ale obecnie nie jest to możliwe. "W obecnej sytuacji rozmowy są niemożliwe, dlatego jedynym wyjściem dla nas jest tylko opór" - mówił Rowhani, który wcześniej ostrzegał, że jeśli w ciągu 60 dni nie zostaną wypracowane nowe warunki umowy nuklearnej, Teheran wznowi produkcję wysoko wzbogaconego uranu.

>>> Polecamy: Czy UE to biurokratyczny moloch, który reguluje wszystko co się da? O mitologii eurosceptyków [OPINIA]