Kontrolująca przestrzeganie umowy MAEA przekazała również, że irańskie zapasy nisko wzbogaconego uranu wynoszą obecnie 213,5 kg, a więc przekraczają limit wynoszący 202,8 kg. 1 lipca MAEA potwierdziła, że zapasy te wynosiły 205 kg.

Obie te liczby zostały potwierdzone we wtorek - powiedzieli anonimowo czterej dyplomaci, na których powołuje się agencja Reutera.

Nadzwyczajne posiedzenie przedstawicieli krajów członkowskich MAEA, poświęcone Iranowi w związku z napiętą sytuacją wokół programu jądrowego tego kraju, odbyło się w siedzibie tej specjalistycznej agencji ONZ w Wiedniu za zamkniętymi drzwiami.

Reklama

W poniedziałek rzecznik irańskiej agencji energii atomowej Behruz Kamalwandi ogłosił, że Iran rozpoczął wzbogacanie uranu do poziomu 4,5 proc. Zagroził ponadto, że w reakcji na wyjście USA z porozumienia nuklearnego i wznowienie przez Waszyngton antyirańskich sankcji Teheran rozważa m.in. wzbogacanie uranu do poziomu 20 proc. lub wyższego oraz ponowne uruchomienie wirówek, których dezaktywacja była jednym z najważniejszych postanowień umowy nuklearnej.

Potwierdzając wcześniejsze deklaracje władz w Teheranie, MAEA przekazała tego dnia, że Iran wzbogaca uran powyżej limitu wyznaczonego w porozumieniu nuklearnym; nie sprecyzowała wówczas jednak do jakiego dokładnie poziomu.

W maju 2018 roku prezydent Donald Trump wycofał USA z paktu nuklearnego z Iranem, jednak pozostałe mocarstwa, które sygnowały tę umowę, chcą ją utrzymać w mocy. Jest to bardzo trudne, bo Waszyngton nałożył sankcje na Teheran i grozi retorsjami wszystkim krajom i podmiotom, które tych ograniczeń nie będą respektować. W zeszłym tygodniu minął termin wyznaczony przez Teheran państwom europejskim na zaoferowanie nowych warunków układu.

W niedzielę irański rząd zapowiedział, że jeśli sygnatariusze umowy nie zezwolą na eksport irańskiej ropy, Teheran co 60 dni będzie dalej ograniczał swoje zobowiązania z niej wynikające.

>>> Czytaj też: Rozejm w dobie strategicznej konkurencji. Unikniemy „pułapki Tukidydesa”?