Zełenski sięga po Kijów. Chce ograniczyć władzę mera Kliczki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lipca 2019, 12:24
Pomink "Matka Ojczyzna" w Kijowie na Ukrainie
Pomink "Matka Ojczyzna" w Kijowie na Ukrainie/ShutterStock
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który z rekordowym poparciem został szefem państwa i z ogromną przewagą nad konkurentami wygrał wraz z partią Sługa Narodu niedzielne wybory parlamentarne, sięga teraz po władzę w stolicy swego kraju, Kijowie.

chce rozdzielić stanowisko wyłanianego w bezpośrednich wyborach mera od stanowiska szefa , która jest władzą wykonawczą. Obie te funkcje pełni obecnie były zawodowy mistrz świata w boksie , sojusznik polityczny poprzednika Zełenskiego, .

Kliczko jest merem ukraińskiej stolicy od 2014 roku. Na stanowisko szefa Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej mianował go w tymże roku Poroszenko. Zgodnie z konstytucją szef kijowskiej administracji mianowany jest i odwoływany przez prezydenta na wniosek rządu.

W środę administracja Zełenskiego zwróciła się do gabinetu premiera Wołodymyra Hrojsmana z prośbą o zwolnienie Kliczki. Oznacza to, że były bokser, któremu pozostanie jedynie stanowisko mera, będzie pełnił funkcje czysto reprezentacyjne.

„Pozbawienie wybranego w wyborach mera uprawnień wykonawczych jest powrotem do metod (obalonego w 2014 roku i ukrywającego się w Rosji byłego prezydenta Wiktora) Janukowycza i oznacza koniec samorządu w Kijowie. Będziemy mieli mera, który wypełnia wyłącznie dekoracyjne funkcje i mianowanego z góry człowieka, który nie jest wybierany i faktycznie nie ma żadnych zobowiązań przed społeczeństwem” – ocenił tę sytuację Kliczko.

Były bokser, który cieszy się popularnością wśród mieszkańców Kijowa, zagroził także, iż rozpisze wcześniejsze wybory mera. Zgodnie z kalendarzem wyborczym wybory samorządowe na Ukrainie powinny odbyć się w październiku 2020 roku. Ekipa prezydenta Zełenskiego zastanawia się, czy po sukcesach w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, nie ogłosić jeszcze w tym roku wcześniejszych wyborów samorządowych.

Wśród kandydatów na szefa Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej wymieniany jest Ołeksandr Tkaczenko, który dostał się w wyniku wyborów parlamentarnych do Rady Najwyższej z ramienia prezydenckiej partii Sługa Narodu. Jest on dyrektorem holdingu medialnego „1+1 media”, należącego do oligarchy Ihora Kołomojskiego.

>>> Czytaj też: Europa starzeje się dramatycznie. Najgorzej jest w Portugalii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj