Uznała tak Krajowa Izba Odwoławcza, przesądzając, że firma, która nie zweryfikowała danych, podlega wykluczeniu z przetargu.

Zorganizowany przez katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przetarg dotyczył budowy drogi S1. Jeden z postawionych w nim warunków odnosił się do doświadczenia kadry. Firmy musiały dysponować osobą, która wcześniej pełniła już funkcję kierownika robót mostowych.

Konsorcjum, które złożyło najkorzystniejszą ofertę, wskazało nazwisko fachowca mającego takie doświadczenie oraz inwestycję, podczas której je zdobył. Tyle że, gdy GDDKiA zapytała o to wprost tego mężczyznę, ów oznajmił, że owszem, pracował podczas realizacji wskazanej budowy, ale na stanowisku dyrektora kontraktu. W tej sytuacji zamawiający wezwał konsorcjum do uzupełnienia dokumentu.

Ważny problem

W odpowiedzi na to wezwanie wykonawca wskazał inną inwestycję, podczas której jej specjalista miał zdobyć wymagane doświadczenie. Zamawiający zaakceptował to oświadczenie i wybrał jego ofertę. Sprzeciwiło się temu konkurencyjne konsorcjum, które wniosło odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej.

Przepis ten sprzyja wykonawcom zachowującym należytą staranność w toku postępowania

Skład orzekający (poszerzony ze względu na wagę problemu) doszedł do wniosku, że konsorcjum, które podało nieprawdę, musi zostać wykluczone z przetargu na podstawie art. 24 ust. 1 pkt 17 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. 2018 poz. 1986 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem z przetargu wyklucza się wykonawcę, który w wyniku lekkomyślności lub niedbalstwa przedstawił informacje wprowadzające w błąd zamawiającego, mogące mieć istotny wpływ na jego decyzje. Według KIO przesłanki te zostały spełnione. Konsorcjum powinno sprawdzić informacje na temat wskazywanego w ofercie mężczyzny. Skoro tego nie zrobiło, to co najmniej wykazało się lekkomyślnością.

„Doktryna definiuje lekkomyślność jako stan, w którym dana osoba przewiduje skutki swoich działań, ale bezpodstawnie przypuszcza, że ich uniknie, niedbalstwo zaś jako stan, w którym podejmująca działania osoba nie przewiduje skutków swoich działań, chociaż powinna i mogła je przewidzieć. Należy zatem uznać, że wykluczenie wykonawcy na podstawie art. 24 ust. 1 pkt 17 ustawy p.z.p. może mieć miejsce, gdy wykonawca, nie wykazując profesjonalizmu wymaganego od uczestnika rynku zamówień publicznych, przedstawia informacje niezgodne z rzeczywistością, a informacje te mogą mieć istotny wpływ na decyzje podejmowane przez zamawiającego. Przepis ten niewątpliwie ma na celu ochronę uczciwej konkurencji przy ubieganiu się o zamówienie oraz sprzyja wykonawcom zachowującym należytą staranność w toku postępowania o udzielenie zamówienia publicznego” – podkreśliła w uzasadnieniu wyroku przewodnicząca składu orzekającego Luiza Łamejko.

Za późno na samooczyszczenie

W orzeczeniu zwrócono uwagę, że od przedsiębiorcy wymagana jest szczególna staranność wyrażająca się większą zapobiegliwością, rzetelnością, dokładnością w działaniu. Konsorcjum powinno więc zweryfikować informacje pochodzące od podmiotów trzecich. Tym bardziej że chodzi o potwierdzenie spełniania warunku przetargowego. Tego typu informacje są bardzo istotne, gdyż na ich podstawie zamawiający decyduje, czy dana firma ma zdolności do realizacji inwestycji.

Konsorcjum, które podało nieprawdę, próbowało powołać się na art. 24 ust. 8 ustawy p.z.p., który mówi o procedurze samooczyszczenia. Jeśli przedsiębiorca wykaże, że podjął starania, które pozwolą mu w przyszłości uniknąć podobnych błędów, to nie musi być wyeliminowany z przetargu.

Zdaniem składu orzekającego na etapie rozprawy było już na to za późno.

„Ewentualne czynności w ramach samooczyszczenia winny być podjęte przez konsorcjum na etapie udzielenia zamawiającemu odpowiedzi na wezwanie do złożenia wyjaśnień, wówczas bowiem konsorcjum powzięło wiedzę o złożeniu zamawiającemu nieprawdziwego oświadczenia” – zauważyła izba w uzasadnieniu orzeczenia.

Konsorcjum zaskarżyło wyrok KIO do sądu. ©℗

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 6 czerwca 2019 r., sygn. akt KIO 929/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

>>> Czytaj też: Największa turecka firma logistyczna ma na oku siedem inwestycji w Europie – w tym w Polsce