Atak DDoS (rozproszonej odmowy usługi) polega na bombardowaniu serwerów olbrzymią ilością zapytań, by je przeciążyć i zablokować. Zbiega się on w czasie z planowanym na sobotnie popołudnie kolejnym marszem protestu przeciwko hongkońskiej administracji.
Władze nie wyraziły zgody na tę demonstrację, a jej organizator – Obywatelski Front Praw Człowieka (CHRF) – ogłosił w związku z tym, że została ona odwołana i odbędzie się w innym terminie. Obserwatorzy spodziewają się jednak, że .
Napięcia dodatkowo nasiliły się po wpływowych aktywistów opozycyjnych. Policja zatrzymała co najmniej trzech hongkońskich parlamentarzystów, a także znanych działaczy demokratycznych Joshuę Wonga i Agnes Chow oraz opowiadającego się za niepodległością Andy’ego Chana. Wong i Chow zostali później zwolnieni za kaucją.
Trwające od prawie trzech miesięcy masowe protesty przeciwko władzom Hongkongu i zgłoszonemu przez nie projektowi nowelizacji nie mają wyraźnych przywódców i w dużej części organizowane są spontanicznie na forach i komunikatorach internetowych – w tym LIHKG.
Tymczasem , który obok tego forum jest jedną z głównych platform używanych przez demonstrantów, pracuje nad aktualizacją, by chronić prywatność użytkowników w Hongkongu – podała w piątek agencja Reutera, powołując się na anonimowe źródło. Według niego władze Chin kontynentalnych starały się wykorzystać lukę w zabezpieczeniach, by wydobyć dane osobowe protestujących.
W czerwcu w czasie jednego z protestów w Hongkongu Telegram poinformował o "potężnym ataku" DDoS przeciwko niemu. Założyciel tego komunikatora Pawieł Durow przekazał, że atak prowadzony był głównie z.
Władze Hongkongu przedstawiły rządowi centralnemu ChRL propozycję kroków, które zmniejszyłyby niezadowolenie społeczne w regionie, ale Pekin nie zezwolił na jakiekolwiek ustępstwa wobec protestujących – podała w piątek agencja Reutera, powołując się na trzy anonimowe źródła dysponujące wiedzą w sprawie tej oferty.
>>> Czytaj też: Białoruś: MSW: Fala ataków hakerskich na przedsiębiorstwa
