Wróbel: Pomyłka Schetyny. Mianował na listach w całej Polsce, kogo chciał

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
8 września 2019, 13:05
Polityka
Polityka/ShutterStock
Bardzo wiele osób, które nie żyją na co dzień konfliktem politycznym, które poszukują zgody i porozumienia, odrzuca walkę proponowaną przez PiS, stąd Małgorzata Kidawa-Błońska, która jest człowiekiem zgody i porozumienia – oceniła Barbara Nowacka ostatnią decyzję… Właśnie, czyją? Kidawy-Błońskiej? Kidawy-Błońskiej i Nowackiej? Nowackiej i Schetyny?

Gdyby duet kobiet rozpoczął kampanię polityczną pod hasłem, powiedzmy, „inne PO” i zmusił przewodniczącego Platformy do ustąpienia w tak ważnej sprawie, jak warszawska lista wyborcza, byłaby zrozumiała. Tyle że nie było takiej kampanii, nie było starcia z okopanym na swoich pozycjach G, nie ma też żadnego sukcesu, poza wygraną Schetyny, który mianował na listach w całej Polsce, kogo chciał. Nowacka nie rozumie, przynajmniej na głos, że „awans” Kidawy-Błońskiej na premiera jest skutkiem tego, że jest ona człowiekiem zgody i porozumienia ze Schetyną.

Nie może dziwić, że Schetyna chciał w Warszawie Kidawy-Błońskiej. Wiceszefowa PO nie jest osobą samodzielną w wymiarze politycznym (ma za małe poparcie) ani w wymiarze intelektualnym. Proszę mnie dobrze zrozumieć: nie napisałem w wyszukany sposób, że Kidawa-Błońska „jest głupia”, i nie mam powodu myśleć, że jest.

Cały artykuł przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj