Wiceminister finansów USA: Będziemy karać każdego, kto kupi irańską ropę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 września 2019, 16:31
Bliski Wschód
Bliski Wschód/ShutterStock
Wiceminister finansów USA Sigal Mandelker zapowiedziała w niedzielę, że jej kraj będzie nakładał sankcje na każdego, kto kupi irańską ropę lub będzie prowadził interesy z irańską Gwardią Rewolucyjną. Dodała, że w kwestii ropy nie będzie już żadnych ulg.

"Nadal będziemy wywierać presję na Iran i - jak powiedział prezydent (Donald) Trump - nie będzie żadnego rodzaju ulg w związku z irańską ropą" - oświadczyła w rozmowie z agencją Reutera Mandelker, odpowiedzialna w resorcie za wywiad finansowy i zwalczanie terroryzmu.

Po wejściu w życie na jesieni 2018 roku sankcji dotyczących irańskiej ropy, początkowo z zakazu jej kupna zwolnionych było osiem państw: Chiny, Turcja, Korea Południowa, Indie, Włochy, Grecja, Japonia i Tajwan.

Stany Zjednoczone sukcesywnie nakładają sankcje na Iran od kilku miesięcy. Napięcie między obydwoma krajami utrzymuje się od maja 2018 roku, gdy prezydent Trump wycofał swój kraj z umowy nuklearnej z 2015 roku. Iran w odwecie stosuje ograniczenia w wypełnianiu swych zobowiązań wynikających z porozumienia, m.in. pracuje nad wzbogacaniem uranu do poziomu 4,5 proc. Teheran ogłosił również, że rozpocznie prace nad nowymi wirówkami wzbogacającymi uran, by ten proces przyspieszyć.

W okresie wzmożonych napięć w centrum kolejnej odsłony konfliktu znalazł się irański tankowiec Adrian Darya-1, który USA podejrzewały o próbę dostarczenia ropy do Syrii.

Rzecznik irańskiego MSZ Abbas Musawi oświadczył w niedzielę, że statek ten, który przewoził 2,1 mln baryłek ropy o wartości ponad 130 mln dolarów, dotarł już do celu, a ropa, którą transportował, została sprzedana. Musawi nie podał jednak żadnych szczegółów - gdzie ani komu sprzedano ładunek.

W piątek doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton opublikował zdjęcia satelitarne, na których widać ten statek w odległości ok. 3 km od syryjskiego portu Tartus. Zlokalizowanie tego tankowca jest obecnie utrudnione, ponieważ w poniedziałek na Morzu Śródziemnym, na zachód od wybrzeży Syrii, jednostka wyłączyła transponder.

Statek - jeszcze jako Grace 1 - został w lipcu zatrzymany w pobliżu Gibraltaru przez Brytyjczyków w związku z podejrzeniem, że zamierza dostarczyć irańską ropę do Syrii. Byłoby to złamaniem sankcji nałożonych na to państwo przez Unię Europejską. Ostatecznie władze Gibraltaru, mimo sprzeciwu Stanów Zjednoczonych, w połowie sierpnia statek uwolniły po otrzymaniu zapewnienia od władz w Teheranie, że ropa z tankowca nie zostanie dostarczona do Syrii. Iran później jednak zaprzeczył, by składał tego typu obietnicę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj