Komisja Europejska opublikowała w poniedziałek Indeks konkurencyjności regionalnej, który ma pomóc w opracowaniu nowych programów unijnych na lata 2021-2027. W zestawieniu KE wzięła pod uwagę 74 wskaźniki m.in. innowacje, infrastrukturę cyfrową i zdrowie. Dane zaprezentowano w ramach rozpoczętego w Brukseli Europejskiego Tygodnia Regionów i Miast.
Pierwsze miejsce w obejmującym 268 obszarów rankingu zajął Sztokholm. Za stolicą Szwecji uplasowały się Londyn wraz ze strefą dojazdową oraz holenderskie miasto Utrecht. Z kolei najgorsze wyniki odnotowały: grecki wyspiarski region Voreio Aigaio, region południowo-wschodni Rumunii oraz leżąca w Ameryce Południowej, ale należąca do Unii Europejskiej jako francuski departament zamorski, Gujana Francuska.
Najlepsze wyniki wśród polskich regionów odnotowały: region warszawski stołeczny (105. miejsce), województwo śląskie (170. miejsce) oraz Małopolska (174. miejsce). Z kolei najgorzej wypadły województwa: warmińsko-mazurskie (225. miejsce), lubuskie (213. miejsce), świętokrzyskie i podlaskie (ex aequo 211. miejsce).
Aktualizowany co trzy lata Indeks konkurencyjności regionalnej ma pomóc regionom monitorować rozwój i porównywać się z innymi regionami UE. Za pomocą interaktywnego narzędzia internetowego można dowiedzieć się, jak regiony wypadają pod względem innowacji, zarządzania, transportu, infrastruktury cyfrowej, zdrowia i kapitału ludzkiego. Inspiracją do jego stworzenia był Globalny indeks konkurencyjności Światowego Forum Ekonomicznego.
Według Komisji Europejskiej indeks, który bierze pod uwagę 74 wskaźniki w 11 kategoriach, może być bardzo skutecznym narzędziem w przygotowywaniu nowych programów unijnych, ponieważ pomaga regionom ustalić ich mocne i słabe strony oraz ukierunkować inwestycje publiczne.
Również w poniedziałek KE opublikowała inne dane, które mają pomóc w programowaniu kolejnej perspektywy unijnej - wyniki badania Eurobarometru dotyczące wiedzy obywateli na temat polityki regionalnej i jej postrzegania.
Jak wynika z ankiety, większość respondentów jest zdania, że UE powinna inwestować więcej w edukację, zdrowie lub infrastrukturę społeczną (91 proc.), ochronę środowiska (90 proc.). Ponadto Unia zdaniem ankietowanych powinna skoncentrować się na regionach z wysokim wskaźnikiem bezrobocia (69 proc.), obszarach miejskich w trudnej sytuacji (54 proc.) i obszarach oddalonych i górskich (52 proc.).
W Parlamencie Europejskim i państwach członkowskich toczą się obecnie negocjacje w sprawie i przyszłej . Równolegle KE rozpoczęła rozmowy ze wszystkimi państwami członkowskimi na temat priorytetów programów UE. Ma to na celu jak najszybsze rozpoczęcie unijnych inwestycji.
Uczestnicy 17. edycji Europejskiego Tygodnia Regionów i Miast podczas czterech dni rozmów w dużej mierze skupią się na przyszłości polityki spójności, kluczowej z punktu widzenia samorządów. Program imprezy obejmuje w sumie ok. 400 sesji roboczych i debat, w których swój udział zadeklarowało ponad 9 tys. osób. Organizatorami wydarzenia są Europejski Komitet Regionów i Dyrekcja Generalna Komisji Europejskiej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej.
>>> Czytaj też: Kwieciński: Polska ma jeden z najwyższych wzrostów gospodarczych na świecie
