Temat reparacji wróci za kilka miesięcy. PiS jest naturalnym partnerem AfD [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 października 2019, 07:42
II wojna światowa
II wojna światowa /ShutterStock
Niemieccy politycy z uwagą będą śledzić wątki w następnej kampanii prezydenckiej – mówi niemiecki historyk Peter Oliver Loew.
4345970-u764c3-peter-20oliver-20loew-10-fot-20grzegorz-20litynski-mat-20prasowe-p.jpg
Peter Oliver Loew – niemiecki historyk i tłumacz z języka polskiego. Od października br. dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt. fot. Grzegorz Lityński/materiały prasowe

– niemiecki historyk i tłumacz z języka polskiego: Takich wyników się spodziewano. Osoby, które interesują się Polską, śledziły sondaże i analizy, które dość jasno wskazywały, że PiS wygra. Nie jest to więc żadna niespodzianka. Z pewnością w wielu niemieckich mediach panuje pewne rozczarowanie, że w Polsce przez kolejne cztery lata będzie rządziła partia „prawicy narodowej” lub „narodowo-konserwatywna”, jak jest tu najczęściej określana. I która generuje pewne problemy przy próbach wzajemnego zrozumienia się.

Politycy będą dalej czekać. Nad Wisłą zaraz ruszy kolejna kampania, tym razem prezydencka. I w tym czasie będzie można obserwować, jakie nowe akcenty pojawią się w polskiej polityce.

Z perspektywy AfD, PiS jest naturalnym partnerem. Z perspektywy PiS jednak taką współpracę trudno sobie wyobrazić ze względu na wątki niemieckiego nacjonalizmu obecne w tej partii. Te nie mogą się podobać żadnemu z polskich ugrupowań. Przede wszystkim z tego powodu trudno mi sobie wyobrazić jakąś bliższą współpracę tych dwóch partii. Wysłane gratulacje to raczej sygnał do krajowych wyborców. Politycy AfD pokazują, że partie, które używają podobnej populistycznej i narodowej retoryki, są im bliskie i mogą z nimi współ pracować.

To jedno z częściej zadawanych mi obecnie pytań. Osobiście nie wierzę, że temat powróci w kolejnych miesiącach. Temat istniał w czasie kampanii w Polsce i z pewnością jeszcze powróci, ale na pewno nie teraz i nie od razu, raczej dopiero po wyborach prezydenckich. Polski rząd na europejskim poziomie, a także w relacjach z Niemcami, będzie raczej szukał kompromisu, a nie konfrontacji.

Na przykład Dietmar Nietan (polityk SPD – red.) zaproponował budowę „polsko-niemieckiego funduszu przyszłości”. To są ciekawe propozycje. Myślę, że my Niemcy powinniśmy pokazać, że traktujemy nasze zobowiązania poważnie. I jesteśmy gotowi wesprzeć polsko-niemieckie sąsiedztwo poważnymi środkami. Oczywiście musi się wokół takiego pomysłu najpierw uformować większość w Bundestagu, a następnie trzeba się zastanowić, jak technicznie taki fundusz mógłby wyglądać, ale to byłby pozytywny sygnał dla polskiego społeczeństwa.

Dotychczas najważniejszym wydarzeniem były symboliczne uroczystości zorganizowane 1 września br. na placu Askańskim w Berlinie, gdzie pomnik ma powstać. Następnych kroków należy spodziewać się już w najbliższych miesiącach, żeby to miejsce upamiętnienia cierpienia polskich ofiar faktycznie powstało w centrum miasta.

>>> Czytaj też: Historia mapy Bagdadu. Kulisy operacji polskiego wywiadu [ŚLEDZTWA DGP]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj