Osiecki o likwidacji limitu 30-krotności: PiS zachowuje się niczym pan Zagłoba darujący królowi szwedzkiemu Niderlandy [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 listopada 2019, 07:54
Sejm
Sejm/ShutterStock
PiS stawia problem na głowie. Z większą troską powinien pochylić się nad przyszłymi emeryturami osób dziś zarabiających mniej. Zamiast tego rząd proponuje lepiej zabezpieczyć w państwowym systemie tych zamożniejszych - pisze Grzegorz Osiecki. 

nie chce znieść limitu 30-krotności, żeby polepszyć system emerytalny. Chce tych pieniędzy, żeby spiął się budżet. Potrzebuje tego rozwiązania, żeby uczynić zadość regule wydatkowej i mieć mniejszy deficyt. Skoro tak, to rozwiązaniem jest powrót do źródeł, czyli wprowadzenia w tym samym punkcie, w którym znoszona jest 30-krotność, trzeciej stawki podatkowej. Byle tylko z otwartą przyłbicą.

Bo przecież o to PiS chodzi, by zwiększyć progresję i bogatsi zapłacili więcej. A tymczasem ci, którzy dziś odczuliby skutki tych zmian i płacili więcej do ZUS, dostają obietnicę wyższych emerytur w przyszłości.

To pokazuje, że PiS stawia problem na głowie. Z większą troską powinien pochylić się nad przyszłymi emeryturami osób dziś zarabiających mniej. Zamiast tego rząd proponuje lepiej zabezpieczyć w państwowym systemie tych zamożniejszych.

>>> CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj