Senacka Komisja Budżetu i Finansów Publicznych opowiedziała się we wtorek za odrzuceniem ustawy umożliwiającej finansowanie tzw. trzynastych emerytur i rent socjalnych z Funduszu Solidarnościowego. O odrzucenie ustawy wnioskował wiceprzewodniczący komisji senator Leszek Czarnobaj (KO). Argumentował to m.in. wątpliwościami związanymi z przewidzianymi w ustawie przepływami finansowymi.

Podczas konferencji prasowej w środę w Senacie senator Czarnobaj zdementował informacje, z których wynika, że senatorowie "planują ograniczenie pieniędzy na wypłatę trzynastych wynagrodzeń dla emerytów". "Chciałbym to zdementować. Ktoś, kto o tym pisze, pisze – delikatnie mówiąc – nieprawdę" – podkreślił Czarnobaj.

"Dążymy do tego, co jest związane z normalnością" – powiedział. Zwrócił uwagę, że Fundusz Solidarnościowy został powołany do obsługi pomocy osobom niepełnosprawnym, a Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS) ma służyć wypłacie świadczeń, w tym świadczeń związanych z 13. emeryturą. Zadeklarował wsparcie rozwiązań wprowadzających 13. emerytury w "budżecie na rok 2020, a również w tym, co się dzieje w roku 2019".

Reklama

Przewodniczący senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych senator Kazimierz Kleina (KO) zapewnił o swoim poparciu dla wypłacania 13. emerytury, jednak skrytykował rozwiązanie zaproponowane przez rząd i przyjęte przez Sejm.

"Jesteśmy przeciwnikami takiego sposobu załatwienia sprawy, która społecznie jest słuszna, a więc oczywiście nie zamierzamy doprowadzić do tego, aby emeryci nie otrzymali swojej 13. emerytury, żeby mieliby zwrócić tę 13. emeryturę, natomiast sposób, w jaki rząd próbuje załatwić tę sprawę, przesuwając pieniądze z Funduszu Solidarnościowego do FUS, po to tylko, żeby uniknąć tak zwanej stabilizacyjnej reguły wydatkowej, uważamy za wadliwe i szkodliwe z punktu widzenia formalnego" – oświadczył Kleina.

Senator Kleina zapewnił, że w Senacie trwa "porządkowanie tej ustawy, żeby była zgodna z przepisami ustawy o finansach publicznych, a nie żeby ograniczyć wydatki na cele 13. emerytury".

Przewodniczący senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej senator Jan Filip Libicki (Koalicja Polska-PSL-Kukiz'15) przypomniał, że Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych "powstał w wyniku strajku osób z niepełnosprawnościami w Sejmie" oraz po tym, gdy przybył do nich na rozmowy premier Mateusz Morawiecki. Libicki ocenił, że rozwiązanie wprowadzone wtedy przez szefa rządu "zostało różnie przyjęte" przez środowisko osób z niepełnosprawnościami.

Odnosząc się do kontestowanych rozwiązań, Libicki oświadczył, że we wtorek przyjęto zgłoszoną przez niego na posiedzeniu komisji poprawkę. Według niego celem poprawki jest "powrót do pierwotnego zadania tego funduszu" oraz określenie, ile konkretnie procent z funduszu ma trafić na konkretne formy wsparcia osób z niepełnosprawnościami.

Senator podkreślił, że PSL jest za 13. emeryturą. "Jesteśmy nawet za czymś więcej, niż 13. emerytura. Jesteśmy za emeryturą bez podatku i podnosimy ten postulat od bardzo dawna" – przypomniał.

Źródłem przychodów SFWON jest przede wszystkim obowiązkowa składka stanowiąca 0,15 proc. podstawy wymiaru składki na Fundusz Pracy, a także danina solidarnościowa od dochodów osób fizycznych – w wysokości 4 proc. od nadwyżki dochodów powyżej miliona złotych za rok podatkowy (suma dochodów będzie pomniejszana o zapłacone składki na ubezpieczenia społeczne). Pierwszy raz daninę najbogatsi podatnicy zapłacą w 2020 r. od dochodów uzyskanych w 2019 r.

Zgodnie uchwaloną przez Sejm z nowelizacją Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych (SFWON) zmieni nazwę na Fundusz Solidarnościowy, a znajdujące się na nim pieniądze będą mogły być przeznaczane nie tylko na osoby niepełnosprawne, ale także na emerytów i rencistów. Z pieniędzy Funduszu będą mogły być finansowane tzw. trzynaste emerytury wraz z kosztami ich obsługi, a także renta socjalna i zasiłek pogrzebowy, który przysługuje w razie śmierci osoby pobierającej rentę socjalną.

Nowelizacja przewiduje, że pieniądze na refundację tzw. trzynastych emerytur i rent z 2019 r., wypłaconych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, są kosztami Funduszu Solidarnościowego. Tym samym Fundusz przekaże do FUS pieniądze na refundację tego świadczenia. Minister finansów wpłaci do Funduszu Rezerwy Demograficznej pieniądze z budżetu państwa, zablokowane w części dotyczącej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Funduszowi z kolei zostanie udzielona pożyczka w kwocie do 9 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej.

>>> Czytaj też: Grant Thornton: Polskie zarobki zrównają się ze średnią UE za 50 lat