Szef MSZ Węgier rozmawiał w Moskwie o współpracy kosmicznej i Tureckim Potoku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 grudnia 2019, 13:13
Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto porozumiał się w piątek w Moskwie w sprawie rozpoczęcia wspólnych projektów kosmicznych. Rozmawiał też m.in. o Tureckim Potoku, który uznał za najbardziej realny sposób dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych.

„Jako jeden z najważniejszych celów węgiersko-rosyjskiej współpracy w dziedzinie wspólnie wytyczyliśmy rozpoczęcie przez do 2024-25 roku. Niezwłocznie rozpoczniemy niezbędny do tego proces selekcji i szkolenia” – powiedział Szijjarto węgierskiej agencji MTI.

Minister spotkał się w Moskwie z prezesem państwowej korporacji Roskosmos Dmitrijem Rogozinem.

Według niego cel jest taki, by węgierski kosmonauta przez 3-6 miesięcy prowadził na Międzynarodowej Stacjo Kosmicznej badania przy użyciu narzędzi wykonanych z węgierskim udziałem.

Przyznał, że sformułowanie „węgierski przemysł kosmiczny” może brzmieć jak science fiction, bo mało się o tym mówi, ale „węgierskie przedsiębiorstwa branży kosmicznej i grupy badawcze na węgierskich uniwersytetach, zajmujące się przemysłem i technologią kosmiczną, są znane w dalekich krajach i na całym świecie ich osiągnięcia cieszą się uznaniem”.

Szijjarto dodał, że w Rosji już teraz są realizowane trzy projekty kosmiczne z wykorzystaniem węgierskiej technologii. Chodzi przede wszystkim o prace nad flotą mikrosond kosmicznych oraz nad modernizacją wyposażenia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

„Teraz te projekty staną się także oficjalnie wspólnymi projektami rozwoju technologii i badań kosmicznych, zwiększymy w nich też węgierski udział zarówno pod względem ilości, jak i wartości dodanej. Oznacza to dla węgierskiego przemysłu kosmicznego fantastyczną nową możliwość” – oznajmił.

Agencja TASS poinformowała natomiast, że Szijjarto uznał gazociąg Turecki Potok za najbardziej realny sposób dywersyfikacji dostaw nośników energetycznych na Węgry.

„Zależy nam obecnie na dywersyfikacji naszych źródeł oraz szlaków dostaw źródeł energii. Najbardziej realny scenariusz dywersyfikacji szlaków dostaw to Turecki Potok” – zacytował TASS węgierskiego ministra.

Szijjarto wyraził przy tym nadzieję, że bułgarski odcinek gazociągu zostanie wybudowany zgodnie z planem.

Na początku grudnia prezydent Wladimir Putin zarzucił Bułgarii, że celowo opóźnia budowę Tureckiego Potoku na swoim terytorium, i ostrzegł, że Rosja może znaleźć alternatywne warianty dostaw gazu na południe Europy. Bułgarski premier Bojko Borisow oświadczył wtedy, że Bułgaria szuka dróg rzeczywistej dywersyfikacji dostaw gazu.

„Mamy nadzieję, że pod koniec 2021 r. 9,8 mld m sześc. gazu będzie docierać na Węgry z kierunku południowego” – powiedział Szijjarto.

Zużycie gazu na Węgrzech wynosi około 10 mld metrów sześciennych rocznie. Dostawcą tego surowca na Węgry jest Rosja.

Agencja TASS zapytała też Szijjarto, czy mają podstawę przypuszczenia, że Węgry mogą zechcieć wystąpić z UE.

„Oczywiście nie chcemy występować z UE. Zależy nam na silnej Unii. Uważamy, ze silna UE powinna się opierać na silnych państwach członkowskich. Aby stała się znów silna, uczestniczymy w debatach o jej przyszłości” – zapewnił Szijjarto.

>>> Czytaj też: Rosja walczy o przyrost naturalny. Ubytek ludności najwyższy od 11 lat

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj