Zamieszki podczas manifestacji w Paryżu. Policja użyła gazu łzawiącego i granatów hukowych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 grudnia 2019, 17:04
Francja strajk generalny
Francja strajk generalny/PAP/EPA
Francuska policja użyła wobec uczestników demonstracji w centrum Paryża we wtorek gazu łzawiącego i granatów hukowych, a w stronę funkcjonariuszy rzucano przedmioty - poinformowała agencja Reutera.

Starcia wybuchły w pobliżu Place de la Nation podczas demonstracji zorganizowanej przez wszystkie francuskie centrale związkowe, które apelują do prezydenta Emmanuela Macrona o wycofanie się z planowanej reformy systemu emerytalnego.

Według związku CGT w manifestacji w stolicy Francji bierze udział 350 tys. ludzi. Według oficjalnych komunikatów władz w ponad 80 miastach protestuje łącznie 360 tys. ludzi - podliczyła agencja AFP.

Reuters relacjonuje, że ubrani na czarno protestujący, z których część była zamaskowana, przewracali kosze na śmieci, próbowali zniszczyć billboardy i rzucali w stronę policji koktajlami Mołotowa. Agencja pisze, że w okolicy manifestacji zniszczono sklepy.

Policja użyła siły wobec grupy protestujących, która zignorowała apele policji o rozejście się - pisze Reuters.

Paryska policja przekazała, że poza zamieszkami, w których uczestniczyli anarchiści z "czarnego bloku", manifestacja w znacznej mierze przebiegała pokojowo.

Francuski operator RTE poinformował, że niektórzy z jego pracowników celowo odłączyli dostawy energii elektrycznej dziesiątkom tysięcy odbiorcom w całej Francji w ramach protestu. Zapowiedział wszczęcie wobec nich postępowania dyscyplinarnego. Dostawy prądu wstrzymano w miastach Nantes, Lyon, Orleans i w departamencie Żyronda (fr. Gironde). AP podaje, że prąd odcięto stu tysiącom domów i biur.

To już 13. dzień strajku generalnego przeciwko reformie emerytalnej. We wtorek strajkowali m.in. pracownicy transportu, obsługa wieży Eiffla i pracownicy paryskiej opery.

Większość Francuzów (62 proc.) popiera ruch protestacyjny, przy czym 69 proc. opowiada się za "świątecznym rozejmem" - wynika z sondażu Harris Interactive.

>>> Czytaj też: Modzelewski: Amerykanie to prostacy, a my wyszliśmy na idiotów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj