Świat musi ograniczyć apetyt na oszczędzanie, by wyjść z sekularnej stagnacji

Ten tekst przeczytasz w 13 minut
1 lutego 2020, 15:57
Pięć dekad sekularnej stagnacji w krajach rozwinietych (graf. Obserwator Finansowy)
Pięć dekad sekularnej stagnacji w krajach rozwinietych (graf. Obserwator Finansowy)/Inne
Brak wiary we wzrost gospodarczy, demografia, nierówności i tani kapitał są głównymi przyczynami tego, że apetyt na oszczędności w ostatnich dekadach jest większy niż skłonność do inwestycji. Poznajemy przyczyny sekularnej stagnacji, czas na szukanie recept – mówi Łukasz Rachel, ekonomista Banku Anglii.

"Jeśli wzrost gospodarczy w przyszłości będzie wysoki, to nie ma wielkiego sensu oszczędzanie dzisiaj."

"Ludzie mają duże zapotrzebowanie na pracę w okresie wychodzenia z kryzysu. Są wówczas skłonni godzić się na niższą pensję, byle tylko być zatrudnionym."

Odpowiedź na to pytanie to oczywiście Święty Graal ekonomistów. Żeby odpowiedzieć na nie z jakąś dozą pewności trzeba badać przyczyny. Dopiero jak je poznamy, to będziemy mogli działać systematycznie – uderzać w nie bezpośrednio, a tam gdzie się nie da lub nie opłaca – szukać rozwiązań, które skontrują ten wpływ.

"Rozważanie, jaka jest optymalna stopa zadłużenia gospodarki, przy obecnym poziomie stóp procentowych, jest ciekawe, choć kontrowersyjne."

– rozmawiał

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: obserwatorfinansowy.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj