Wiceszef Dumy: za niszczenie radzieckich upamiętnień Rosja powinna wydalać ambasadorów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lutego 2020, 15:57
Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej (izby niższej parlamentu Rosji) Piotr Tołstoj oświadczył w środę, że Moskwa powinna ostro reagować na próby niszczenia w krajach Europy Wschodniej obiektów upamiętniających żołnierzy radzieckich i nawet wydalać ambasadorów tych krajów.

"Powinniśmy ostro odpowiadać na próby niszczenia naszych upamiętnień w Europie Wschodniej; nie tak, jak dzisiaj często się dzieje, gdy nasi przedstawiciele po prostu kiwają głową i mówią +jaka szkoda+. Trzeba wydalać ambasadorów w wypadkach, gdy mowa jest o niszczeniu grobów ludzi, którzy oddali życie za to, by te czy inne kraje mogły mówić w języku ojczystym" - powiedział Tołstoj.

Parlamentarzysta wypowiadał się podczas okrągłego stołu, zorganizowanego w Dumie, a zatytułowanego "Pamięć historyczna - duchowe lekcje Wielkiego Zwycięstwa". Tołstoj nie wymienił w tym kontekście konkretnego kraju.

Natomiast państwowa agencja RIA Nowosti opublikowała w środę wywiad z ambasadorem Rosji w Warszawie Siergiejem Andriejewem, który oznajmił, że od 1997 roku w Polsce zniszczono - jak ujęła to agencja - "setki" pomników radzieckich. "Według naszych ocen poza terenami pochówków wojskowych pozostaje ponad 100 pomników radzieckich żołnierzy-wyzwolicieli. W 1997 roku było ich 561" - powiedział ambasador.

Na tym samym okrągłym stole, w czasie którego wypowiadał się wiceszef Dumy, inny parlamentarzysta, Siergiej Gawriłow wezwał z kolei do ostrzejszego karania za publiczne obciążanie ZSRR winą za wybuch II wojny światowej. "Uważam za konieczne wzmocnienie odpowiedzialności karnej i administracyjnej, w tym odpowiedzialności mediów za publiczne twierdzenia, mówiące o odpowiedzialności ZSRR za rozpętanie II wojny światowej" - oświadczył deputowany. Parlamentarzysta ten kieruje w Dumie komisją ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego oraz organizacji społecznych i religijnych.

Gawriłow ocenił, że próby "przekładania na ZSRR odpowiedzialności za zbrodnie faszyzmu" podejmowane są po to, "aby wykorzystywać kłamstwo jako podstawę do rewizji rezultatów II wojny światowej". Nie precyzując, kogo ma na myśli, Gawriłow wspomniał o krajach, które "chcą w istocie wysunąć roszczenia terytorialne i finansowe" wobec Rosji.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj