Czy można jeszcze bardziej uszczelnić podatki? Klucz tkwi w ograniczeniu szarej strefy

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
17 lutego 2020, 07:25
Czy można jeszcze bardziej uszczelnić podatki? Klucz tkwi w ograniczeniu szarej strefy
DGP
To w ograniczaniu szarej strefy tkwi ciągle pole do popisu przy uszczelnianiu podatków. Możliwości dalszego powstrzymywania samych wyłudzeń są już niemal wyczerpane.

Dobra koniunktura gospodarcza i wysiłki skarbówki na rzecz odzyskania traconych przez lata wpływów budżetowych przyniosły wymierne efekty. Najbardziej pomogły szybko rosnący PKB, a szczególnie konsumpcja, ale zdaniem wielu ekspertów co najmniej jedna trzecia sukcesu w zasypywaniu luki w VAT idzie na konto fiskusa.

Zdaniem analityków firmy EY, którzy badają wielkość szarej strefy, czyli nierejestrowanej działalności, w Polsce nisko wiszące owoce uszczelnienia zostały już zerwane i skonsumowane. Sięganie po te znajdujące się wyżej będzie wyzwaniem.

– Najsilniejszy spadek luki w VAT odnotowano w latach 2016–2017 i – w nieco mniejszym stopniu – w 2018 r. Wynikał on przede wszystkim z ograniczenia wyłudzeń podatkowych, a nie z obniżenia szarej strefy. Struktura luki VAT sugeruje jednocześnie, że możliwości dalszego ograniczania wyłudzeń podatkowych wydają się być niemal wyczerpane. Natomiast dalsza redukcja luki wymaga przede wszystkim działań ukierunkowanych na obniżanie szarej strefy – czytamy w opracowaniu EY udostępnionym DGP.

Eksperci firmy doradczej obliczyli już wielkość szarej strefy za 2018 r. Niezbędne do tego informacje i dane statystyczne pojawiają się z dużym opóźnieniem. Dlatego nawet GUS, który podaje własne szacunki gospodarki nierejestrowanej, robi to po kilkunastu miesiącach od zakończenia roku, którego dotyczą. Jednak od 2012 r. obliczenia EY i państwowych statystyków niemal się pokrywają.

Z wyliczeń ekspertów wynika, że w 2018 roku szara strefa miała wartość 10,8 proc. PKB (ok. 229 mld zł). W ciągu roku skurczyła się o 0,9 pkt proc. i był to najlepszy wynik od czasu boomu gospodarczego lat 2007–2008. Jest ona odpowiedzialna za istotną część luki podatkowej w Polsce. Chodzi o różnice pomiędzy wartością dochodów, które teoretycznie powinny zostać uzyskane (przy założeniu pełnej zgodności ze wszystkimi obowiązującymi przepisami), a rzeczywistą wartością uzyskanych wpływów. Luka w VAT też w ostatnich latach dynamicznie spadała. Ostatnie szacunki wskazują, że w 2018 r. obniżyła się do 12,5 proc., a jeszcze w 2015 r. byliśmy w ogonie Unii Europejskiej i wynosiła ponad 24 proc.

Analitycy EY uważają, że jednym z winowajców tego, że szara strefa w Polsce ciągle jest tak duża, jest... gotówka, a właściwie dokonywane nią płatności za towary czy usługi. Dlatego rozróżniają szarą strefę pasywną (7,9 proc. PKB w 2018 r.) oraz aktywną (2 proc. PKB). Pierwsza występuje wtedy, gdy na coś umawiają się dwie strony transakcji. Na przykład ekipa budowlana robi nam remont po obniżonej cenie, płacimy gotówką, ale nie dostajemy faktury. Do takiej szarej strefy często zalicza się także sprzątanie mieszkań czy opieka nad dziećmi. Druga strona medalu to szara strefa aktywna – w tym przypadku beneficjentem jest jedna strona – sprzedawca najczęściej prowadzący działalność gospodarczą. Przykład: konsument płaci za obiad w restauracji normalną cenę z menu, ale nie dostaje paragonu, lub wymienia opony w warsztacie i również nie dostaje potwierdzenia wykonania usługi.

Eksperci szacują, że łączne dochody podatkowe, jakie traci sektor finansów publicznych na tego typu działalności nierejestrowanej, wahają się od 38,4 do 48,8 mld zł w skali roku. Gros pieniędzy, jakie nie wpływają do państwowej kasy, dotyczy podatku VAT.

Od lat gotówkowa szara strefa systematycznie spada, bo coraz popularniejsze są płatności elektronicznej czy zakupy przez internet. Te zaś zostawiają ślad, który relatywnie łatwo skarbówce namierzyć. To także prowadzi do obniżenia samej luki w VAT. Dlatego rząd od 2016 r. mocno promuje płatności bezgotówkowe i chce coraz bardziej cyfryzować handel, wprowadzając kasy fiskalne online czy wirtualne.

Co ciekawe, z obliczeń EY wynika, że z samego VAT szara strefa gotówkowa wydrenowała dochody sięgające w 2018 r. 1,24 proc. PKB (26,3 mld zł). Tym samym ubytek dochodów z tego tytułu byłby wyższy, chociaż nieznacznie, niż wstępny szacunek samej luki w VAT wynoszący 24,6 mld zł (dane Komisji Europejskiej pojawią się jesienią). Hipotezy są trzy: resort finansów zaniżył lukę, EY się pomylił, a szara strefa jest mniejsza, niż oszacował, albo gospodarka nierejestrowana jest skoncentrowana w sektorach, w których dominuje niski efektywny VAT – bliższy stawek obniżonych 5-8 proc. niż głównej 23 proc. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj