Szef GIS: Będziemy musieli się nauczyć z tym koronawirusem żyć, bo on będzie w nas [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 lutego 2020, 08:15
Jarosław Pinkas poziome fot maksymilian Rigamonti
Jarosław Pinkas szef Głównej Inspekcji Sanitarnej - fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Nie wymyślę szczepionki, lekarstwa. Mogę być tylko kompresem, balsamem na duszę, mogę uspokajać, prosić o rozsądne zachowania - mówi szef GIS Jarosław Pinkas.

Lubię whisky, jednak od ponad dwudziestu lat nie piję w czasie postu.

Dobrze, że mi pani mówi. Jestem od kilku dni w biurze, nocuję tu, w zasadzie nie wiem, jaki dzień dzisiaj. Szczerze powiem, że jestem w piekle.

Tak, bo mamy przeciwnika, który jest niezidentyfikowany.

Nie jest. Ten przeciwnik to panika, niepokój, brak rozsądku i rozwagi. Oraz złe emocje.

Ministerstwo Zdrowia oraz Główny Inspektorat Sanitarny publikują komunikaty od 20 stycznia. Ale media epatują tym, co się dzieje teraz we Włoszech, dlatego jest panika.

Informacja jest po to, żeby ktoś uzyskał rzetelną wiedzę, a nie żeby wywołać emocje.

Premier dość często ze mną rozmawia. Zresztą szef rządu i cały gabinet zachowują się bardzo rozważnie w tej trudnej sytuacji. Rząd nie eskaluje niepokoju.

Nie ma.

Maseczki nie są przeznaczone dla osób zdrowych.

Nie, bo maseczki są dla osób chorych, a prezydent jest zdrowy.

Jeszcze raz powtarzam, maseczki nie są przeznaczone dla osób zdrowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj